Armagedon w gminach

opublikowano: 27-12-2018, 22:00

Szokująca prognoza na 2019 r.: gminy masowo bankrutują.

Choć w Polsce nie ma prawa, które pozwala na upadłość gminy, realna sytuacja budżetowa wielu samorządów może wkrótce oznaczać tylko jedno — bankructwo. W dobie rosnących cen na rynku prądu, rynku śmieci gminy nie są w stanie dalej finansować zadań własnych. Drożejący prąd to wyższe koszty funkcjonowania szkół, przedszkoli, regionalnych kolei. Pociągi Kolei Mazowieckich zawsze się spóźniały. Od drugiej połowy roku będzie jeździła już tylko połowa z zaplanowanych w rozkładzie. Podobnie na Dolnym Śląsku, gdzie rozkład jazdy będzie zmieniany kilkakrotnie.

— To efekt tego, że mimo zakontraktowanych z dostawcami cen prądu firmy nie będą w stanie ich utrzymać. Ceny na rynku oszaleją. Firmy będą domagać się renegocjacji umów i wstrzymywać dostawy — mówi przedstawiciel samorządu.

Kryzys śmieciowy, który media zapowiadały już pod koniec 2018 r., przybierze na sile. Tylko co druga gmina zawrze umowy na odbiór i zagospodarowanie odpadów. Wiele przedsiębiorstw wycofa się z rynku, bo nie będą w stanie sfinansować inwestycji, które spełnią wymogi ochrony środowiska. Natomiast gminy nie zechcą zgodzić się na proponowane przez firmy opłaty. Tzw. wydatki bieżące gmin będą pochłaniać coraz większe kwoty z budżetu, kosztem planowanych inwestycji. Wiele gmin zweryfikuje plany na ten rok, rezygnując z niektórych projektów, w tym projektów unijnych.

To jedna z naszych szokujących prognoz, tzw. czarnych łabędzi (wydarzenie bardzo mało prawdopodobne, ale o potencjalnie wielkich konsekwencjach)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy