ARP połączy dwa zakłady papiernicze

Katarzyna Kozi¸ska
opublikowano: 1999-12-17 00:00

ARP połączy dwa zakłady papiernicze

MetsŠ Tissue chciałaby przejąć 30 proc. rynku papierów higienicznych

POTRZEBNA POMOC: Lech Wieczorek, prezes Zakładów Papierniczych w Krapkowicach, przyznaje, że fabryka potrzebuje inwestora. W ciągu kilku lat Krapkowice straciły około 10 proc. udziału w rynku. fot. Borys Skrzyński

Agencja Rozwoju Przemysłu zamierza skonsolidować dwie krajowe fabryki papieru — w Krapkowicach i Piechowicach. Z kolei na przejęcie firmy, która powstanie po fuzji, ma ochotę fiński koncern MetsŠ Tissue, który kilka miesięcy temu zrezygnował z wejścia do Krapkowic. Połączone przedsiębiorstwo będzie bowiem liderem na rynku papierów higienicznych.

Agencja Rozwoju Przemysłu przejmie wkrótce od Skarbu Państwa mniejszościowe pakiety akcji dwóch krajowych zakładów papierniczych — w Krapkowicach i Piechowicach.

Po skonsolidowaniu akcji posiadanych z przejmowanymi ARP zwiększy swój udział w kapitale Zakładów Papierniczych z Krapkowic do prawie 34,6 proc. i do 38,4 proc. w Fabryce Papieru z Piechowic.

— Takie pakiety pozwalają już sterować losami tych spółek. Będziemy w nich głównym akcjonariuszem — tłumaczy Arkadiusz Krężel, prezes ARP.

Na początku przyszłego roku agencja będzie się zastanawiać, jak skutecznie zrestrukturyzować i sprywatyzować zakłady papiernicze. Prezes Krężel zapowiada, że ARP sprzeda udziały w obu firmach w 2001 roku.

— Myślimy o fuzji zakładów. Będziemy poszukiwać inwestorów, którzy chcieliby zainwestować w połączone przedsiębiorstwo. Nic jednak nie jest przesądzone i niewykluczone, że sprzedamy je pojedynczo. Wiele zależy od oferty inwestora — mówi Arkadiusz Krężel.

Toaletowy inwestor

W grę wchodzą przede wszystkim partnerzy z branży. Ze względu na długi okres zwrotu zainwestowanych środków — nawet 10 lat — transakcja nie opłaca się partnerom finansowym.

Projektem ARP zainteresował się już fiński koncern MetsŠ Tissue, który w 1997 roku wykupił zakłady papiernicze w Konstancinie-Jeziornej. Kilka miesięcy temu Finowie zrezygnowali z przejęcia krapkowickiej papierni. Pojawił się bowiem drugi oferent, który zaproponował wyższą cenę, ale później okazał się niewypłacalny.

— Połączona firma będzie interesująca ze względu na swój udział w rynku papierów higienicznych. Łącznie Piechowice i Krapkowice kontrolują piątą część tego segmentu, co daje im pozycję lidera. Nasz wartościowy udział nie przekracza 11 proc. — tłumaczy Jarosław Urban, członek zarządu Warszawskich Zakładów Papierniczych w Konstancinie-Jeziornej.

Fuzja tak, ale...

Być może konsolidacja papierni obejmie także jeszcze trzecią fabrykę z Barda Śląskiego. Według opinii osób z branży, zakład ma się jednak stosunkowo nieźle. Nadal ma jednak około 10 proc. udziału w rynku.

Z kolei Michał Mioduszewski, prezes Piechowic, zapowiada, że bez wsparcia zakład będzie działał najwyżej cztery lata, a potem upadnie. Firma potrzebuje m.in. około 15 mln zł na inwestycje.

— Połączenie trzech fabryk znacznie obniżyłoby koszty, na przykład przez stworzenie jednej — zamiast trzech istniejących — sieci dystrybucji. Łatwiej byłoby też promować wyroby. Tylko reklama telewizyjna, na którą nas nie stać, pozwala wykreować markę na rynku. Fuzja pozwoli też wyeliminować wzajemną konkurencję. Jeżeli będziemy nadal działać w nie zmienionej formie, grozi nam upadłość — mówi prezes Mioduszewski.

Prezes jest jednak sceptyczny co do szans znalezienia inwestora.

— Jeśli nie znalazł się chętny do tej pory, to po połączeniu będzie z nim jeszcze większy problem. Cena za trzy fabryki będzie dużo wyższa niż za jedną — tłumaczy prezes z Piechowic.

Wszystkie trzy zakłady specjalizują się w produkcji papieru toaletowego. Na rynku krajowym, obok 6-7 dużych producentów, działa 60-70 małych firm.