ARP w 2000 roku zarobiła 41 mln zł
Agencja Rozwoju Przemysłu zamknęła 2000 rok zyskiem na poziomie 41 mln zł. Wynik był lepszy od finansowych efektów 1999 r. prawie o 16 proc. W ciągu ubiegłego roku agencja zwiększyła wartość aktywów w portfelu o blisko 250 mln zł — do 543 mln zł.
ARP zarządza akcjami i udziałami 114 spółek. Na przeniesienie do ARP czeka kilkanaście kolejnych podmiotów Skarbu Państwa.
— Po okresie inwestycji weszliśmy w etap zamykania projektów i sprzedaży. Trzy najważniejsze sektory, w których koncentrowaliśmy działania w ubiegłym roku, to zbrojeniówka, przemysł lotniczy i restrukturyzacja majątku po przemyśle ciągnikowym. Najwięcej udało się zrobić z firmami lotniczymi. Program restrukturyzacji przemysłu zbrojeniowego będziemy w tym roku kontynuować. Chcę też doprowadzić do zamknięcia restrukturyzacji finansowej w Ursusie — mówi Arkadiusz Krężel, prezes ARP.
Ciężki Ursus
Warszawski Ursus nie może znaleźć inwestora, ponieważ ciąży na nim ponad 250 mln zł starego zadłużenia względem ZUS. Zdaniem prezesa Krężla, oddłużenie przez ogłoszenie upadłości nie jest w tym przypadku wskazane. Taką metodę stosowano w przypadku restrukturyzacji niektórych spółek powoływanych na bazie majątku wydzielonego z fabryki ciągników. W 2000 r. utworzono trzy nowe spółki — w Gorzowie, Włocławku i Nisku, które produkują komponenty dla odbiorców poza Ursusem.
Szansa w strefach
Agencja szuka sposobu na zagospodarowanie 13 ha gruntów w Ursusie. Są już także inwestorzy chętni rozwijać działalność na terenach radomskiego Łucznika, które ARP chce włączyć do Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
— Występujemy nawet jako deweloper. W strefie mieleckiej rozbudowujemy fabrykę dla amerykańskiej firmy Lear. Ustawa o SSE obniżyła atrakcyjność stref, ale inwestorzy zagraniczni nie zrezygnowali z inwestowania na tych terenach. Nie ma decyzji o likwidacji stref, więc należy korzystać z przywilejów, jakie wciąż dają — mówi Arkadiusz Krężel. KK