Z informacji gazety wynika, że GPW wyraża wątpliwości co do modelu biznesowego spółki, m.in. braku gotowego produktu.

Ten zarzut należałoby jednak postawić wielu start-upom, które bez problemu wchodzą na NewConnect.
Według gazety wątpliwości, jakie ma dział emitentów, mogą mocno utrudnić debiut Arrinery.
Formalnie spółka nie złożyła jeszcze wniosku o wprowadzenie akcji do obrotu, co podkreśla Arkadiusz Kuich, prezes Veno, w opublikowanym w poniedziałek rano komunikacie.
Dodaje, że Arrinera Automotive kończy prace nad przygotowaniem wniosku i zostanie on złożony na GPW w ciągu najbliższych pięciu dni.
Arrinera Automotive to spółka, kontrolowana przez Veno. W czerwcu pokazała prototyp auta wyścigowego, nad którym pracuje od kilku lat.
Auto ma trafić do klientów pod koniec 2012 r. lub na początku 2013 r.
W październiku Arrinera podpisała list intencyjny na wyłączność z podwykonawcą, który przeprowadzi dokładną kalkulację kosztów produkcji oraz uruchomienia seryjnej produkcji pojazdu.
Notowania Veno nie zareagowały na zamieszanie. W poniedziałek półtorej godziny po rozpoczęciu sesji kurs wynosił 0,03 zł.