Giełdowa Arteria, specjalizująca się m.in. w outsourcingu sprzedaży, zdobyła klienta, który podniesie przychody spółki przynajmniej o kilka procent rocznie. Przez trzy lata spółka będzie obsługiwać Tauron. W tej branży kontrakt z energetycznym gigantem oznacza, że do 2015 r. Tauron za wsparcie Arterii zapłaci kilkanaście milionów złotych. Pion call center spółek z grupy to obecnie 550 stanowisk. Jednak w związku z nowymi kontraktami przybędzie ich kolejne 250.
— W 2013 r. chcemy pochwalić się dwucyfrową marżą netto, także dzięki rozszerzaniu współpracy z naszymi dotychczasowymi klientami — przekonuje Wojciech Bieńkowski, prezes Arterii. Wkrótce spółka, korzystając z niezłej pozycji w energetyce, będzie sprzedawać małym i średnim firmom nie tylko prąd, ale również internet od jednego z operatorów komórkowych. Do tego rozwija, we współpracy z bankiem, projekt karty płatniczej skierowanej do kibiców piłkarskich, akceptowanej na wszystkich nowych stadionach.
Najnowsze dziecko grupy to Arteria Document Solutions (ADS), spółka zajmująca się zarządzaniem i archiwizacją dokumentów. To ma być jeden ze sposobów na szybkie poszerzenie marży. Tyle że ten start-up nie pochwalił się jeszcze żadnym dużym kontraktem — takim, jakie w portfelu ma główny konkurent, czyli ArchiDoc z grupy Outsourcing Experts.
— Poziom naszych rozwiązań IT będzie wyższy od konkurencji, a ceny niższe, więc mamy szanse w walce o kontrakty. Lada dzień spodziewamy się ogłosić prestiżowy kontrakt w sektorze finansowym, w kilku innych przetargach jesteśmy w ścisłym finale — przekonuje prezes Arterii. Zdaniem Konrada Rochalskiego, prezesa ArchiDoca, ADS, przynajmniej na razie, nie zamiesza na rynku.
— Ta branża nie jest łatwa dla nowych graczy. Nawet zagraniczne koncerny, chcąc się liczyć na tym rynku, zaczynają biznes od akwizycji. Tu podpisuje się wieloletnie i wielomilionowe kontrakty, więc doświadczenie jest bardzo istotne. Do tego zwykle od czasu pierwszych kontaktów z potencjalnym klientem do sformalizowania umowy mija około 18 miesięcy — uważa szef ArchiDoca. Wojciech Bieńkowski ma jednak w odwodziejeszcze jedną odnogę biznesową, o której ma być głośno przez najbliższe trzy lata. Mowa o Mazowieckim Inkubatorze Technologicznym (MIT), w którym Arteria ma 75 proc. udziałów. MIT dostał z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości spore finansowanie. Jako inkubator start-upów ma wydać 6,8 mln zł na przynajmniej 10 projektów.
— Szukamy dwóch rodzajów pomysłów. Liczymy zarówno na te spójne z profilem naszej działalności, jak i na projekty potrzebujące dużego wsparcia marketingowego i sprzedażowego, które może zapewnić Arteria — tłumaczy Wojciech Bieńkowski. Po trzech kwartałach tego roku spółka zanotowała wzrost zysku netto o 37 proc., do 5,2 mln zł, przychody grupy urosły o 2,1 proc., do 81,3 mln zł.