Artman pobił rekord obrotów

Kamil Zatoński
opublikowano: 2004-07-27 00:00

Ponad 7,5 mln zł obrotu na akcjach Artmana w czasie wczorajszej sesji to rekord w krótkiej historii notowań tej spółki. Większym zainteresowaniem inwestorów cieszyli się wczoraj tylko giełdowe blue chipy. Duży handel akcjami odzieżowej spółki to jednak zasługa zaledwie dwóch umówionych transakcji, w czasie których właściciela zmieniło 100 tys. walorów spółki (po 24,20 zł za sztukę). Średni sesyjny wolumen transakcji nie przekraczał dotąd 12 tys. sztuk.

Od pewnego czasu spekuluje się, że akcji spółki z portfela pozbywają się fundusze, które po 19 zł nabyły je w niedawnej ofercie publicznej. To tym bardziej prawdopodobne, że zaledwie tydzień temu doszło do podobnej transakcji. Wtedy właściciela zmieniło również 100 tys. papierów. Do przekroczenia progu 5 proc. udziału w akcjonariacie potrzeba dokładnie 100 022 akcji. W wymianie na pewno nie brali udziału trzej najwięksi akcjonariusze (mają w sumie 79 proc. akcji), którzy zadeklarowali, że nie pozbędą się aktywów przez półtora roku od oferty publicznej. Zagadką pozostaje, kto skupuje papiery Artmana.

Kurs spółki zachowuje się jednak stabilnie, i to mimo rosnących wątpliwości w sprawie realizacji przez nią tegorocznych prognoz finansowych. Pierwszym ostrzeżeniem były już wyniki pierwszego kwartału, kiedy przy 21 mln zł sprzedaży zysk netto wyniósł ledwie 109 tys. zł. I choć zarząd twierdzi, że drugie półrocze jest zawsze lepsze dla branży, to przy zimnym lecie i przyspieszonych wyprzedażach trudno będzie uzyskać prognozowane 109 mln zł przychodów oraz 6 mln zysku netto.