Asbis stawia na dostawy dla centrów danych. „Nie widzimy schłodzenia popytu”

KZ, Bloomberg
opublikowano: 2026-10-12 08:16

Asbis, notowany na GPW dystrybutor sprzętu elektronicznego, stawia na na dostawy dla centrów danych oraz projektów infrastruktury sztucznej inteligencji, aby podtrzymać dynamiczny wzrost kursu swoich akcji, informuje agencja Bloomberg.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- dlaczego zarząd spółki Asbis jest gotowy poświęcić krótkoterminowe marże i co chce dzięki temu zyskać

- jak wygląda portfel zamówień firmy na najbliższe sześć miesięcy w kontekście popytu ze strony hiperskalerów

- w jaki sposób dystrybutor weryfikuje klientów, aby zapobiec trafianiu zaawansowanego sprzętu do Rosji

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Constantinos Tziamalis, wiceprezes spółki, w rozmowie z agencją Bloomberg podkreśla, że popyt na rozwiązania dla dużych dostawców usług chmurowych napływa z różnych kierunków, w tym z Europy Zachodniej.

- Widzimy portfel zamówień na sześć miesięcy do przodu i jest on pełny. Nie ma mowy o wyhamowaniu inwestycji ze strony hiperskalerów – mówi Constantions Tziamalis.

Spółka jest gotowa na poświęcenie marż

Zarząd deklaruje gotowość do poświęcenia krótkoterminowych marż, aby zdobyć nowe relacje z kluczowymi klientami i docelowo rozszerzać paletę oferowanych im produktów.

„Nasi inwestorzy oczekują szybszego wzrostu, ponieważ dostrzegają szanse związane z centrami danych” – powiedział Tziamalis. „Jeśli uda nam się pozyskać klientów i sprawdzić się jako rzetelny dystrybutor oraz właściwy partner, będziemy mogli poszerzać naszą ofertę o kolejne produkty”.

Asbis: nasze towary nie trafiają do Rosji

Mimo historycznego powiązania z rynkami byłego ZSRR, spółka zapewnia o stosowaniu rygorystycznych procedur weryfikacji sankcyjnej, aby zapobiec trafianiu nowoczesnych podzespołów, takich jak procesory graficzne czy moduły pamięci, do Rosji. Zarząd wskazuje na wielopoziomowe prześwietlanie klientów oraz śledzenie urządzeń po numerach seryjnych.

„Dla Asbisu podjęcie takiego ryzyka byłoby katastrofalne. Jesteśmy w stu procentach pewni, że towary sprzedawane na te rynki tam pozostają” – zapewnia Constantinos Tziamalis.

Od początku roku akcje Asbisu wzrosły o niemal 500 proc.