ASE Group: synergia, rzetelność, innowacyjność

Partnerem publikacji jest ASE Group
opublikowano: 2025-04-02 16:44

Grupa Technologiczna ASE to teraz ASE Group. O rebrandingu, który jest dopełnieniem rozwoju firmy, mówi Piotr Bieniasz-Krzywiec, CFO i członek zarządu ASE Group.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Panie dyrektorze, skąd decyzja o rebrandingu?

Z naturalnej konsekwencji naszej działalności. Jeszcze kilkanaście lat temu, w ASE Group (wtedy pod nazwą Automatic Systems Engineering) pracowało trzydzieści kilka osób, a przychody wynosiły około 40 mln zł. Na przestrzeni lat rozpoczął się okres rozwoju nie tylko organicznego, ale też poprzez akwizycje. Zakupiliśmy nowe spółki. Znacznie poszerzyliśmy kompetencje. To niełatwy proces, żeby zintegrować dwa i więcej podmiotów, które często mają odmienne wartości, inaczej pracują, na innych polach, dla innych klientów, jednak w pokrewnej branży. Przeszliśmy jednak pomyślnie przez ten złożony proces; byliśmy zintegrowani już wcześniej, ale to właśnie rebranding sprawia, że nasza spójność i synergia jeszcze wyraźniej wybrzmiewa na zewnątrz. Będąc dziś grupą 16 spółek, zatrudniającą 400 osób na trzech kontynentach, staliśmy się dużym partnerem dla firm globalnych i stąd też potrzeba odpowiedniej komunikacji naszej marki.

A więc: rebranding był potrzebny.

Zdecydowanie, bo nasz wizerunek czerpie zarówno z tradycji, jak i nowoczesności i te wartości mają trafiać do naszych odbiorców globalnie. Pozostajemy przy korzeniach, chcemy być tak samo rozpoznawalni, ale już bardziej jako grupa. Zdarzało się bowiem, że klienci jednej spółki nie wiedzieli, że jest ona powiązana z grupą i współdziała z innymi. A nam zależy, aby nasi partnerzy mieli świadomość, że z jednym z naszych zespołów mogą omawiać projekty hydrotechniczne, a pod jednym dachem mogą uzyskać dużą dawkę wiedzy z zakresu technologii paliwowych czy przykładowo magazynowania energii w wodorze lub w zakresie konsultingu środowiskowego.

Chcemy, żeby skojarzenie danej spółki z ASE Group było automatyczne, a klienci mieli świadomość, że u nas mogą nabyć różne kompetencje: środowiskowe, dokumentacyjne, projektowe, wykonawcze, dostawę sprzętu czy serwisy i obsługę obiektów. Dopisek „ASE Group” pojawia się też przy logo poszczególnych spółek. Warto wspomnieć, że przy okazji rebrandingu spółki matki jeszcze jedna z naszych spółek przeszła przez istotną zmianę nazwy – dawny Biproraf, który jest naszym liderem technologii wodorowych oraz technologii ciepłowniczych, to obecnie BPR ASE Group.

Logo zyskało nową kolorystykę. Jakie jest jej źródło?

W logo zastosowaliśmy bursztynowy pomarańcz. Jest to kolor, który symbolizuje naszą przynależność do regionu. Jesteśmy firmą znad Bałtyku, z Gdańska. Z morzem wiążemy zresztą też swoją przyszłość. Widzimy bardzo dużą rolę tego regionu w skali makro, a nawet europejskiej. Tu będzie dużo źródeł energii: nie tylko morskie farmy wiatrowe, ale też energetyka jądrowa. Jesteśmy członkiem-założycielem Baltic Energy Transformation Institute i będziemy promować powstawanie nowych gałęzi przemysłu. Mówię o nowoczesnych centrach danych opartych na AI czy miejscach, gdzie będziemy produkować paliwa nowej generacji, tak zwane RFNBO, oparte na zielonym wodorze. Jesteśmy w forpoczcie firm uczestniczących w powstawaniu zupełnie nowych gałęzi przemysłu.

Z kolei w waszej komunikacji pojawiają się określenia: synergia, rzetelność, innowacyjność…

Tak, w procesie rebrandingu przeprowadziliśmy badanie rynku skupione na wywiadach i ankietach przeprowadzonych wśród naszych interesariuszy, żeby zapytać o ich postrzeganie ASE. Właśnie te trzy słowa padały najczęściej. Synergia – bo potrafimy przenikać się usługami i kompetencjami. Ugruntowaliśmy swoją pozycję nie tylko jako biuro, które realizuje projekty w „starym” przemyśle, ale też i w nowych jego odsłonach – jak choćby elektrociepłowniach nowej ery. Dobrym przykładem jest Słupsk, gdzie realizujemy projekt na terenie oczyszczalni miejskiej, a dokładnie: w elektrociepłowni opartej na instalacjach kogeneracyjnych zasilanych gazem. Będzie ona wspomagana pompami ciepła dużej mocy, których dolnym źródłem jest ciepło odpadowe płynące z miejskich ścieków. Mówimy o kompleksowym projekcie w formule EPC. To drugi tak nowatorski projekt w Polsce.

Innowacyjność – bo wdrażamy nowe technologie w zakładach, które wcześniej serwisowaliśmy i gdzie realizowaliśmy typowe projekty. Ciągle analizujemy nowe rozwiązania, podróżując po świecie; uczestniczymy w różnych wydarzeniach branżowych, zdobywając wiedzę.

Rzetelność jest z kolei wpisana w nasze DNA. Sam skrót ASE pochodzi od Automatic Systems Engineering — firmy, która zaczynała od dostaw sprzętu elektrotechnicznego dla stref zagrożonych wybuchem. Rzetelność jest wpisana w markę, ponieważ w bezpieczeństwie przemysłowym nie ma miejsca na błędy.

A co jest aktualnie „na topie” w waszych projektach?

Projmors ASE Group zakończył fazę pozyskiwania wszystkich pozwoleń na budowę morskich farm wiatrowych na Bałtyku, w Polskiej Wyłącznej Strefie Ekonomicznej i obecnie pomaga już klientom w fazie budowlanej. Spółka EKO-KONSULT ASE Group jest zaangażowana w kluczowe obszary transformacji energetycznej, a Elmech-ASE wyspecjalizował się w magazynach energii. W Indiach także realizujemy liczne projekty. Dajemy dużą wartość dla inwestorów zagranicznych. Realizujemy też projekt rozwoju spółki w Hiszpanii. Nowym tematem jest też z pewnością elektryfikacja portów morskich. Przed nami zatem wiele ekscytujących projektów.

Proszę zatem opowiedzieć więcej o tych najistotniejszych projektach.

Nie ulega wątpliwości, że to transformacja energetyczna pcha nas do przodu. EKO-KONSULT ASE Group stanowi świetny, ciekawy przykład w naszej grupie. To biuro, zatrudniające nieco ponad 20 osób, bierze udział praktycznie w każdym obszarze transformacji energetycznej. Przeprowadza konsulting dla branży wodorowej, ale też i energetyki jądrowej czy morskich farm wiatrowych, gdzie uczestniczyło przy uzyskiwaniu decyzji środowiskowych. To było bardzo skomplikowane przedsięwzięcie, toczące się od lat – i możemy mówić o dużym sukcesie.

Z kolei firma Elmech-ASE zaczynała jako typowy dostawca rozwiązań zaawansowanej energoelektroniki, np. filtrów aktywnych, pasywnych czy UPS-ów dużych mocy. Była liderem gwarantowanego zasilania, ale rzeczywistość nie jest stała i wymogi nowego rynku powodowały, że musiała wprowadzić nowy produkt, który byłby jej wyróżnikiem. Tym produktem stały się magazyny energii (Energate), które są nie tylko kontenerem wyposażonym w baterie, ale takim, który jednocześnie posiada cały system zarządzania energią (Energy Management System), będący jego sercem. To system, który steruje dopływami energii i jej wydatkowaniem. Zarządza procesem pozyskiwania energii z OZE czy sieci, kiedy jest ona tania, i oddawania jej z magazynu wtedy, kiedy jej cena jest wyższa. System ciągle jest rozwijany. Z pewnością może zastąpić generatory w trakcie przerw w dostawach energii. Uzbrojony w automatykę na najwyższym poziomie – pozwala zastąpić źródła sieciowe. Wykorzystuje też sztuczną inteligencję, modele predykcyjne, do optymalnego działania. Podsumowując zatem: liczę, że grupa, którą tworzymy, będzie jeszcze lepiej odpowiadać na wymagania współczesnego klienta, a nasz odświeżony brand, wraz z całą identyfikacją wizualną, spełni swoją rolę znakomicie.

Rozmawiał: Jakub Lisiecki