Asness wskazuje, że uwzględniając inflację i różnicę między rentownościami bonów 3-miesięcznych i obligacji 10-letnich USA, „dziesięciolatki” są najdroższe od lat 70. XX wieku.
- Wniosek jest taki, że kiedy sprawdzić realną rentowność obligacji, papiery USA są cholernie drogie – powiedział Asness.
Rentowność obligacji 10-letnich USA spadła do 1,605 proc. w środę i jest bliska najniższej wartości od siedmiu lat. Od początku roku rentowność benchmarkowych papierów spadła o ok. 1 pkt. procentowy.
Asness nie uważa obecnej wyceny długu USA jako argumentu za grą na spadek cen obligacji. Przypomniał, że kiedy obligacje Japonii stały się drogie według wielu miar pojawiły się głosy, że taka sytuacja nie może trwać długo. Jednak gra na spadek ich cen okazała się dla funduszy hedgingowych i innych spekulantów katastrofalna.