Asseco rozwinie żagle w NATO

Polski gigant IT opracował strategię zmian w systemach IT sojuszu. To szansa na kolejne kontrakty.

W ubiegłym roku Asseco Poland mocno postawiło na zdobywanie kontraktów od wojska. Zrobiło to z myślą o setkach milionów złotych, które polska armia miała wydać na nowe technologie, w tym na informatyzację. Te pieniądze jednak nie popłynęły. To, czego nie udało się osiągnąć w Polsce, firma ma szansę odrobić w Brukseli. Wszystko dzięki umowie z NATO. Wojskowy sojusz zlecił polskiej firmie przygotowanie strategii modyfikacji jego systemów informatycznych. Asseco oddało ją NATO w listopadzie i przeprowadziło testową migrację. W przyszłym roku agencja NCIA, która zajmuje się IT w wojskowym pakcie, planuje rozpisanie wielu zamówień na realizację tej strategii. Asseco liczy, że jako jej autor będzie jednym z głównych kandydatów do ich zgarnięcia.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

— W przyszłym roku planujemy uczestniczyć w postępowaniach przetargowych na realizację systemów IT, wytwarzanych przez agencję NCIA na potrzeby całego NATO — mówi Zdzisław Wiater, wiceszef pionu administracji publicznej, odpowiadający w Asseco Poland za współpracę z klientami wojskowymi. Wyjaśnia, że NATO posiada kilka systemów IT, których interfejs graficzny jest oparty na technologii Silverlight, dostarczanej przez Microsoft. Amerykański gigant wycofuje się ze wspierania tego rozwiązania, więc jego klienci, w tym NATO, muszą przebudować swoje systemy IT tak, by zaczęły działać na bazie innych rozwiązań, np. HTML5. Polska firma została wynajęta przez wojskowy sojusz do przygotowania strategii wdrożenia w życie tej modyfikacji.

— Przygotowana przez nas procedura jest poparta m.in. doświadczeniem, które zdobyliśmy dzięki przeprowadzeniu kilku migracji dla europejskiej agencji Frontex — mówi Zdzisław Wiater.

Asseco jest jedną z pięciu firm, z którymi agencja odpowiadająca za ochronę unijnych granic podpisała w ubiegłym roku umowy ramowe na bieżącą obsługę IT. Rzeszowska spółka nie chce ujawnić wartości zrealizowanego już kontraktu z NATO. Nie może także podać wartości zamówienia, które sojusz rozpisze w przyszłym roku. NATO stara się jednak w miarę równomiernie je rozdzielać wśród firm pochodzących z krajów członkowskich. Paweł Szpigiel, analityk DM mBanku, podkreśla, że każde nowe źródło przychodów z sektora publicznego — a za taki należy uważać wojsko — to dobra informacja dla Asseco Poland. Podobnie jak cała branża IT, spółka boryka się z problemem załamania zamówień w sektorze publicznym. Jest to bezpośredni efekt opóźnień we wdrażaniu unijnych pieniędzy na informatyzację z puli na lata 2014-20.

— Asseco było już wcześniej obecne w NATO, ale nie odniosło spektakularnych sukcesów — mówi analityk. Jedyny kontrakt w NATO, którym do tej pory pochwaliła się rzeszowska firma, pochodził sprzed trzech lat. Wówczas za rozwiązanie umożliwiające wirtualizację pulpitu zainkasowało około 7,5 mln zł netto. W ocenie Pawła Szpigla, to niewielka kropla w miliardowym oceanie przychodów grupy Asseco.

ASSECO IDZIE W KAMASZE. Rzeszowski gigant IT, na którego czele stoi Adam Góral, stara się zdobyć pozycją, na rynku wojskowym. W ubiegłym roku stworzył konsorcjum, które ma dostarczyć polskiej armii system do zarządzania walką. Jest także obecny na rynku dronów. [FOT. WM]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Asseco rozwinie żagle w NATO