Asseco SSE na nowym torze

Spółka powalczy na Bałkanach o publiczne kontrakty IT finansowane z unijnej puli. Wyjątkiem będzie Bułgaria.

Do tej pory Asseco South Eastern Europe (SEE) — spółka córka polskiego giganta, która operuje na Bałkanach i w Turcji — specjalizowała się w obsłudze branży finansowej, głównie bankowej. To niedługo może się zmienić. Firma zamierza rywalizować o kontrakty w segmencie publicznym w Rumunii, Serbii i Macedonii.

— Mamy już pierwsze doświadczenie. W Rumunii dostarczyliśmysystem IT na potrzeby wyborów. Był to jednak produkt zewnętrzny. Będziemy proponować własne rozwiązania i usługi — mówi Piotr Jeleński, prezes Asseco SEE.

Zwraca uwagę, że klienci publiczni bardzo rzadko sięgają po gotowe produkty. Zazwyczaj potrzebują rozwiązań szytych na miarę. Asseco SEE ma w szczególności apetyt na projekty IT, które są finansowane z unijnej puli. W przypadku Rumunii chodzi o dotacje dla państwa członkowskiego, w przypadku Serbii i Macedonii — o środki przedakcesyjne.

Znaczące pieniądze dostała także Bułgaria, ale Asseco CEE nie jest nimi zainteresowana ze względu na brak przejrzystości lokalnego rynku zamówień publicznych. Sektor publiczny to niejedyny nowy obszar, którym interesuje się Asseco CEE. Możliwe, że w tym roku spółka mocniej powalczy o klientów z Bliskiego Wschodu. Jej spółka zależna z Turcji zdobyła duży kontrakt w Arabii Saudyjskiej.

Spółka matka może pójść za ciosem, ale — jak mówi Piotr Jeleński — ostateczna decyzja w tej sprawie nie zapadła. Zarząd spółki chce zarekomendować wypłacenie 5 mln EUR dywidendy z zysku za 2014 r., który wyniósł 9,3 mln EUR (39 mln zł). Przychody Asseco CEE w ubiegłym roku przekroczyły 500 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu