Aster City może odzyskać dług

Joanna Barańska
opublikowano: 2006-01-30 00:00

GIODO ma jeszcze raz przemyśleć zakaz udostępniania windykatorowi danych osobowych dłużnika — zawyrokował warszawski WSA.

Sprawa sprowadza się do problemu, czy wierzyciel, sprzedając wierzytelność na rzecz firmy zajmującej się odzyskiwaniem długów, ma prawo przekazać jej też dane osobowe dłużnika. Tak postąpił operator telewizji kablowej Aster City wobec jednej ze swoich abonentek. Abonentka wniosła skargę do głównego inspektora danych osobowych (GIODO), a ten wydał nakaz udostępniania danych bez zgody dłużnika. Ponieważ taki zakaz likwidowałby w praktyce możliwość odzyskiwania należności, Aster City zaskarżył decyzję GIODO w sądzie administracyjnym. Sprawa przeszła przez różne instancje i w piątek wróciła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (WSA). Ten, będąc związany wcześniejszym wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie miał innego wyjścia niż uchylić decyzję GIODO.

— GIODO nie zbadał, czy odzyskanie wierzytelności było prawnie usprawiedliwionym celem spółki Aster City, bo tylko w takim przypadku nie jest wymagana zgoda osoby, której dane dotyczą. Nie sprawdził, czy cesja wierzytelności wraz z danymi nie narusza praw i wolności abonentki — mówiła sędzia Ewa Pisula-Dąbrowska.

GIODO nie zamierza odwoływać się od wyroku, a zadanie ma ułatwione — w czerwcu zeszłego roku rozszerzony skład Naczelnego Sądu Administracyjnego wydał wyrok w analogicznej sprawie. Stwierdził tam, że co do zasady, sprzedając wierzytelność, można sprzedać też dane dłużnika, ale trzeba na każdą tego typu sprawę patrzeć indywidualnie i za każdym razem ważyć interes dłużnika i wierzyciela.