Asy BPO mówią: teraz Polska

Po latach pracy dla zagranicznych centrów usług biznesowych kilku menedżerów zaczyna budować rodzime firmy IT. Będzie polski Infosys?

Keep doing epic — billboard z takim przesłaniem znalazł się przy jednym z krakowskich osiedli. Tak pracownicy żegnają Przemka Berendta, który przez siedem lat był globalnym wiceprezesem Luxoftu odpowiedzialnym za marketing, a przedtem, w 2010 r., wprowadził firmę do Polski i zasłynął z zapadających w pamięć kampanii brandingowych — informatyków do pracy zachęcały np. T-shirty od znanych projektantów. Przez te lata wywodząca się z Rosji spółka oferująca usługi IT weszła na giełdę w Nowym Jorku i przeniosła siedzibę do Szwajcarii. Dziś zatrudnia 13 tys. osób w 41 biurach w 20 krajach.

Wyświetl galerię [1/2]

PIONIER W BRANŻY: Prawie trzy lata temu Jacek Levernes, twórca ABSL, Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych, odszedł z HP, gdzie był wiceprezesem na region EMEA, by wesprzeć fundusz Cornerstone Partners w tworzeniu fintechu. SPEC OD MARKI: Przemek Berendt, były globalny wiceprezes Luxoftu, który w tym tygodniu ogłosił odejście z firmy, chce stworzyć polską spółkę oferującą usługi biznesowe, która zbuduje rozpoznawalną markę. STAWIA NA PRODUKT: Janusz Dziurzyński, który przez kilkanaście lat rozwijał centra usług P&G, a od lutego działa w grupie OEX, uważa, że polskie firmy IT są w światowej czołówce i powinny sprzedawać produkty, nie technologię. BUDUJE GRACZA: Wojciech Mach, który był szefem Luxoftu na Europę Środkową, chce zbudować z polskiego IT Kontraktu, do którego dołączył w marcu, polską konkurencję dla regionalnych, a wkrótce światowych graczy. Fot. ARC

— Pracuję nad kilkoma scenariuszami zadań, w które będę mógł się zaangażować po upływie zakazu konkurencji. Mam propozycje wejścia do rad nadzorczych spółek, które chcą zwiększyć skalę działalności, zbudować globalny zasięg i markę. Rozmawiam z funduszami private equity, które chcą inwestować w Polsce. Trzeci pomysł to stworzenie polskiej firmy, która osiągnie sukces w BPO i zbuduje rozpoznawalną markę. Jestem gotów zainwestować swoje pieniądze. Wierzę, że podobnie jak w latach 90., można było w Polsce zrobić karierę, tak teraz czeka nas kolejna fala wzrostu w sektorze usług biznesowych — mówi Przemek Berendt.

Czas menedżerów

No właśnie. Rosja ma Luxoft, Białoruś — EPAM, a Polska, która od kilku lat jest w czołówce w sektorze nowoczesnych usług biznesowych, wciąż nie stworzyła międzynarodowej marki wyspecjalizowanej w obsłudze IT. Mamy Asseco, które 80 proc. sprzedaży generuje za granicą i jest 6. pod względem przychodów producentem oprogramowania w Europie, ale to firma z branży IT, nie BPO.

— Czas jest dobry. Rząd wspiera polskie firmy, które chcą wychodzić za granicę. Dotychczas przeszkodą był brak odpowiednio wykwalifikowanych menedżerów. Już są — uważa Przemek Berendt.

Prawie trzy lata temu Jacek Levernes, twórca ABSL, Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych, odszedł z HP, gdzie był wiceprezesem na region EMEA, by pokierować inwestycjami funduszu Cornerstone Partners i Oaktree Capital w sektorze outsourcingowym. Fundusze zaczęły od zakupu ProService Finteco, dotychczas przejęły pięć kolejnych firm, a w tym półroczu zapowiadają jeszcze dwie akwizycje, w tym zagraniczną. Równoległą inwestycją Cornerstone Partners jest projekt budowy znaczącego gracza na rynku usług IT i pierwszą spółką w tej grupie jest IT Kontrakt, w którego zarządzie w marcu tego roku również pojawił się znany menedżer — Wojciech Mach. Wcześniej, od 2012 r., pracował w Luxofcie i przez ostatnie trzy lata był dyrektorem zarządzającym na Europę Środkową. W innej dużej polskiej firmie outsourcingowej — grupie OEX — w lutym tego roku pojawił się Janusz Dziurzyński, który od 2004 r. rozwijał centra usług P&G. Dołączył do zarządu Archidoc i pełni funkcję dyrektora rozwoju grupy OEX.

Mają wizję

Wszyscy wierzą, że polski rynek IT czeka świetlana przyszłość.

— IT może być lokomotywą wzrostu przez najbliższe 5-10 lat, a Polska może wejść do pierwszej dziesiątki na świecie — przewiduje Jacek Levernes. — Jestem umiarkowanym optymistą. Ogromną siłą napędową są polskie małe i średnie spółki. Nadzieję dają zapewnienia Tadeusza Kościńskiego, wiceministra przedsiębiorczości, który mówi, że będzie się starał zrozumieć i usunąć bariery utrudniające polskim firmom, również informatycznym, wychodzenie za granicę. Mamy ogromny potencjał i zamykanie się we własnym rynku byłoby błędem. Trzeba promować własne marki, a firmy informatyczne to potrafią, byleby ubierały rozwiązania w produkty, bo sama technologia nie może być przewagą konkurencyjną — uważa Janusz Dziurzyński. Wprost o stworzeniu polskiego Infosysa mówi Wojciech Mach.

— Budujemy polską firmę IT, która będzie konkurencją dla regionalnych, a wkrótce światowych graczy. To będzie ukoronowaniem wielu lat rozwoju IT w Polsce. Musiało potrwać, byśmy mieli odwagę powalczyć i by amerykański fundusz Oaktree Capital chciał stworzyć taką właśnie firmę w Polsce — uważa Wojciech Mach. Jego zdaniem, spółki muszą iść na zachód i północ Europy, a nawet dalej w świat. IT Kontrakt ma np. klienta z Danii, dla którego zbudował system zarządzania identyfikacją pracowników w biurze i zarządza tą usługą z Polski. Otworzył też oddział w Malezji, bo zażyczył sobie tego klient, dla którego pracował w Polsce. Dziś w Malezji pracuje 50 osób, a IT Kontrakt zdobył nowego klienta — linię lotniczą.

Kto się kurczy…

Eurostat podaje, że w drugim kwartale ubiegłego roku w branży IT pracowało w Polsce 210,9 tys. osób (dane dla sekcji: działalność związana z oprogramowaniem, doradztwem w zakresie informatyki i działalności powiązane). Z danych Fundacji infoShare opublikowanych w ostatnie wakacje wynika, że w Europie Środkowej i Wschodniej pracuje ponad milion deweloperów, w tym 254 tys. w Polsce. Eksperci są jeszcze większymi optymistami. — Polski rynek IT to 300-350 tys. osób. W centrach usług firm informatycznych lub w działach oferujących usługi IT innych firm pracuje 100-120 tys. osób. Polskie spółki IT mają 150 tys. pracowników. W działających w Polsce firmach w działach IT zatrudnione jest kolejne 100 tys. osób — ocenia Jacek Levernes. Stagnację widać tylko na rynku zamówień publicznych. W ubiegłym miesiącu „PB” informował, że w ubiegły roku polska branża IT — po raz pierwszy w historii — mogła zanotować drugi z rzędu rok na minusie. O kryzysie świadczą problemy wielu firm — Cube.ITG złożył wniosek o sanację, upadł IT.Expert, do upadłości szykuje się Indata, Sygnity negocjuje z wierzycielami i przyznaje, że jest w nieformalnej sanacji, a Qumak przygotowuje kolejną emisję akcji.

— Co roku znane, ale niekoniecznie działające według najnowszych schematów firmy przeżywają problemy, tak dzieje się nie tylko w Polsce. Kiedyś trzeba było mieć wielką serwerownię i zespół ludzi, którzy administrowali systemem, dziś wszystko jest w chmurze. Nie trzeba przez lata budować gigantycznych aplikacji, bo cykl życia produktu się skrócił i klienci oczekują co roku nowego modelu. Dlatego radzą sobie firmy zwinne — mówi Wojciech Mach.

…a kto rośnie

— Rosną działy IT w firmach, bo nowe technologie pojawiają się codziennie i biznes musi w nie inwestować. Wzrost liczby pracowników szacuję na 15-20 proc. Jeszcze szybciej — o 25-30 proc. rosną polskie młode firmy IT, np. Intive, Transition Technologies, Lingaro, PGS czy EUVIC. Powstały niedawno, pracują w nowych językach, dla prywatnego sektora i bardzo dużo eksportują — mówi Jacek Levernes.

— Małe i średnie firmy IT rozwijają się o kilkadziesiąt procent rocznie. Ruszają za granicę i odnoszą sukcesy. Jesteśmy w światowej czołówce i nie mamy się czego wstydzić — wtóruje mu Janusz Dziurzyński.

O 17 proc. rocznie, jak wynika z danych ABSL, Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych, zwiększa się zatrudnienie w centrach IT lub działach oferujących usługi informatyczne. Tylko w ubiegłym roku pojawiły się w Polsce centra usług IT: TigerSpike, Droplr, Mobica i Sgima IT Consulting (Wrocław), Stefanini (Opole), Commerz Systems (Łódź), Hargreaves Lansdown (Warszawa), Knauf, Onwelo i Accenture (Katowice), Eurofins Digital Testing (Trójmiasto), ACT-1 Group (Kraków), Mobica (Poznań) i SoftServe (Białystok).

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Asy BPO mówią: teraz Polska