WASZYNGTON (Reuters) - Osoby, które we wtorek przeprowadziły ataki terrorystyczne na cele w Nowym Jorku i Waszyngtonie, mogą być związane z Osmą bin Laden'em, powiedział jeden z przedstawicieli władz USA.
Bin Laden, milioner z Arabii Saudyjskiej i bojownik islamski, który prawdobodobnie przebywa w Afganistanie, był już obwiniany za ataki na ambasady USA w Kenii i Tanzanii w 1998 roku. Zginęły wówczas 224 osoby.
W wyniku wtorkowego ataku zniszczone zostało centrum finansowe World Trade Center w Nowym Jorku i budynek Pentagonu w Waszyngtonie.
"Istnieją poszlaki, że ludze związani z Bin Laden'em i organizacją al Qaeda mogą być odpowiedzialni, ale jest jeszcze za wcześnie i nie zostało to potwierdzone" -powiedział przedstawiciel rządu USA pragnący zachować anonimowość.
"Są powody, by wierzyć, że ludzie z nim związani mogli być za to odpowiedzialni" - dodał.
Arabski dziennikarz, który ma dostęp do Ladena, powiedział Reuterowi w Londynie, że ten ekstremista ostrzegał trzy tygodnie temu przed "niespotykanym dotąd atakiem" na Stany Zjednoczone.
Waszyngton wyznaczył pięć milionów dolarów nagrody za złapanie Ladena. George Tenet, dyrektor CIA, powiedział w tym tygodniu, że ten Arab stanowił największe zagrożenie dla bezpieczeństwa USA.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))