Na koniec ubiegłego roku Atal, giełdowy deweloper kontrolowany przez rodzinę Juroszków, realizował 42 projekty inwestycyjne, w ramach których powstaje ponad 8,5 tys. mieszkań o łącznej PUM (powierzchni użytkowej) na poziomie 494 tys. m kw. W planach miał przeszło drugie tyle.
Jedną z ośmiu polskich aglomeracji, w których działa Atal, jest Trójmiasto, gdzie spółka realizuje projekty o łącznej PUM na poziomie 66 tys. m kw., a w planach ma budowę 77 tys. m kw. Teraz trójmiejskie portfolio mocno się powiększy.
Atal kupuje w Trójmieście
Tuż przed majówką Atal poinformował, że za 133,5 mln zł przejmie szereg spółek z Grupy Budner wraz z należącymi do nich nieruchomościami w Trójmieście. Pozwoli mu to zbudować mieszkania o powierzchni ok. 70 tys. m kw. Na transakcję będzie musiał się jeszcze zgodzić UOKiK.
- Atal obecny jest w Trójmieście od dekady. To prężnie rozwijająca się aglomeracja, gdzie notujemy bardzo duże zainteresowanie ze strony klientów chcących zaspokoić własne cele mieszkaniowe, jak i nabywców inwestycyjnych. Włączenie projektów z Grupy Budner do portfolio Atalu stanowić będzie istotne poszerzenie oferty. W ten sposób nasza propozycja będzie jeszcze bardziej zdywersyfikowana i interesująca dla osób szukających nieruchomości na terenie aglomeracji trójmiejskiej - mówi Zbigniew Juroszek, prezes i główny akcjonariusz spółki, cytowany w komunikacie prasowym.
Będzie dywidenda
Atal w ubiegłym roku miał 1,267 mld zł przychodów, notując przy tym 223,3 mln zł zysku netto. Przekazał w tym okresie klientom ponad 2 tys. mieszkań i zawarł niespełna 1,7 tys. umów deweloperskich i przedwstępnych. W pierwszym kwartale tego roku przekazań było 500, a nowych umów - 644.
Większość ubiegłorocznego zysku - prawie 195 mln zł - ma trafić do akcjonariuszy. Zarząd rekomenduje, by wypłacić 4,5 zł dywidendy na akcję.
Pełne wyniki za pierwszy kwartał spółka przedstawi 14 maja.
