Akwizycja spółki dystrybucyjnej, poprawa rentowności i zysków — oto tegoroczne plany grupy Atlanta.
Atlantę Poland, hurtowego dystrybutora bakalii, czeka pracowity rok. Na początek rozbudowa mocy produkcyjnych.
— Dzięki temu Atlanta zwiększy wielkość sprzedaży produktów przetworzonych o blisko 30-40 proc. w drugim półroczu tego roku — zapowiada Roman Górny, prezes Atlanta Poland.
Potem ruszą akwizycje.
— Chcemy wzmocnić spółkę zależną Bakal Center poprzez zakup firmy dystrybucyjnej. To polska spółka, z którą obecnie współpracujemy. Jej roczne przychody sięgają 30 mln zł. Przejęcie może nastąpić jeszcze w tym roku. Potem będziemy budować grupę detaliczną poprzez przejęcia firm produkcyjnych — zapowiada Roman Górny.
Prezes nie wyklucza, że budowa grupy, która na dobre ruszyłaby w 2009 r., mogłaby być finansowana emisją akcji.
Na razie prezes stara się wyprowadzić z kłopotów przejętą w lipcu 2006 r. Bakal Center, detalistę na rynku bakalii. Po akwizycji okazało się, że spółka wymaga przeprowadzania gruntownego planu naprawczego. To odbiło się w wynikach grupy.
— Wychodzimy z ciężkiego okresu. Ten rok będzie naprawczy, a jeśli osiągniemy zakładane cele, to wyniki będą spektakularne — mówi Dariusz Mazur, wiceprezes Atlanty.
Rok 2007 spółka zależna zakończyła na minusie. Proces restrukturyzacyjny w Bakalu ma zamknąć się w pierwszym półroczu tego roku.
— Jest ryzyko, że jeszcze na tegorocznych wynikach grupy zaciążą stare kontrakty Bakal Center. Trudne będą zwłaszcza dwa pierwsze kwartały, ale spodziewamy się, że na koniec roku Bakal wyjdzie na swoje, a pierwsze zyski pokaże w 2009 r. — mówi Roman Górny.
Prezes zapowiada poprawę rentowności grupy o kilka procent i oczekuje w tym roku 10-procentowej dynamiki wzrostu przychodów w Atlancie. Szczegółową prognozę na 2008 r. spółka poda do końca marca.
W 2007 r. przychody grupy wyniosły 156,63 mln zł (wobec 139 mln zł rok wcześniej), a zysk netto sięgnął 0,3 mln zł (wobec straty 38 tys. zł w 2006 r.).