Atlantic wraca na rynek

Znaki towarowe po upadłym dystrybutorze bielizny kupiła jego dawna projektantka. Wraz z jego twórcą wprowadzi markę z powrotem na rynek

Przetargi na znaki towarowe po upadłym Atlanticu wydawały się historią, która będzie trwać wiecznie. Syndyk sygnalizował, że jest grono zainteresowanych, ale ostatecznie nie pojawiały się oferty i kolejne podejścia do sprzedaży pozostawały bez rozstrzygnięcia. Historia kończy się nieoczekiwanym happy endem.

Wyświetl galerię [1/3]

Radosław Nawrocki/FORUM

Stara ekipa

„Przetarg został rozstrzygnięty 30 sierpnia 2017 r. wyłonieniem najkorzystniejszej oferty (oferta pochodzi od spółki Via Moda), aktualnie jesteśmy na etapie przygotowania projektu umowy. Zgodnie z warunkami określonymi przez sędziego — komisarza, umowa powinna zostać zawarta w terminie 30 dni licząc od dnia uprawomocnienia się postanowienia o wyborze oferty najkorzystniejszej” — odpisał nam Sebastian Składnik, adwokat z Kancelarii Doradcy Restrukturyzacyjnego Tycjana Saltarskiego. Jak wynika z elektronicznego Krajowego Rejestru Sądowego, głównym akcjonariuszemVia Mody jest Joanna Zielonka, kiedyś... dyrektor kreatywna Atlantica. Natomiast doradza jej Wojciech Morawski, czyli twórca i prezes dawnego Atlantica.

— Moja obecność przy tym projekcie wydawała się oczywista. Czekamy na dopełnienie się wszystkich formalności związanych z przetargiem i ostro ruszamy. Chcemy być gotowi z kolekcją wiosenno-letnią w przyszłym roku, ale pierwsze jaskółki pojawią się wcześniej — mówi Wojciech Morawski. Taki termin debiutu oznacza konieczność dostarczenia towarów dystrybutorom już w lutym.

— Standardowo przygotowanie kolekcji zajmuje więcej czasu. My mamy sprawny, doświadczony zespół, dawnych ludzi Atlantica i powrót na rynek jest naszym głównym celem — dodaje Wojciech Morawski. Marka ma, tak jak za swojego poprzedniego życia, docierać do młodej klienteli i być przystępna cenowo.

— W pierwszej kolejności odbudowujemy relację z naszymi dawnymi, sprawdzonymi dystrybutorami, później będziemy szukać kolejnych. Na początku pojawimy się w sklepach multibrandowych i internetowych, myślenie o własnych placówkach to jeszcze nie ten etap — zapowiada doradca Via Mody.

Rozdrobniony rynek

O likwidacji Atlantica sąd zdecydował w sierpniu 2015 r., więc spółka przez kolejne dwa lata nie wypuszczała nowych kolekcji. W sprzedaży jednak był jeszcze długo dostępny jej towar. Sam syndyk w przetargu z września 2016 r. oferował go do zakupu. — Przerwa nie była długa, a marka nie zniknęła całkiem z polskiego rynku. Nikt nie zajął też jej miejsca, jeśli chodzi o styl czy pozycjonowanie cenowe — dodaje Wojciech Morawski.

W najlepszych latach Atlantic miał przychody w okolicach 140 mln zł rocznie, z czego 60 proc. przynosiły rynki wschodnie. Cena wywoławcza na znaki Atlantica w ostatnim przetargu równa była 954 tys. zł i tyle wyniosła oferta Via Mody, jak podaje Wojciech Morawski. W poprzednim podejściu syndyk próbował sprzedać je za 1,9 mln zł.

Na wartym prawie 3 mld zł rynku bielizny w Polsce, jak podaje firma badawcza Euromonitor International, królują Gatta, Triumph, Bonprix, C&A, TXM, Intimissimi i Calzedonia, przy czym udziały lidera, czyli Gatty, wynoszą 6,8 proc., Triumpha o 1 pkt. proc. mniej, a kolejne marki mają po około 3 proc.

Druga młodość

Odejścia i powroty przerabiały różne branże. EB, kultowe piwo lat 90., na długi czas zniknęło z krajowego rynku, lecz produkowano je wyłącznie na eksport. Przed dwoma laty Grupa Żywiec zdecydowała się na przywrócenie go na polskie półki. Frugo, jedna z kultowych napojowych marek lat 90., pojawiła się ponownie w 2011 r. dzięki nowemu właścicielowi — krakowskiej firmie FoodCare. Z dawnego sentymentu konsumentów skorzystało też kosmetyczne Miraculum, decydując się na dołożenie do portfela Pani Walewskiej. Nowe życie otrzymały również zegarki Błonie, a z produktów cięższego kalibru — ciągniki Ursus.

 

OKIEM MENEDŻERA

Świadomość już jest

MONIKA NOWAKOWSKA

wiceprezes Natury i była wieloletnia prezes Miraculum, która reaktywowała markę Pani Walewska

Największe wyzwania dla marki to zbudowanie świadomości i dystrybucji. Atlantic pierwsze z nich już ma za sobą. To brand, który konsumenci jednoznacznie są w stanie przypisać do kategorii bielizny, a do tego dobrze im się kojarzy. Problemy finansowe, upadłość itp. budzą zainteresowanie rynków finansowych, ale nie klientów, więc nie mają tu żadnych ewentualnych negatywnych skojarzeń. Widzę tu realne szanse na sukces, zdecydowanie większe niż w przypadku budowania nowego szyldu od zera. Kluczowe dla spółki będzie teraz znalezienie odpowiednich funduszy, żeby mogła szybko zbudować szeroką dystrybucję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Atlantic wraca na rynek