Atlas zdecydował się wypowiedzieć wojnę gigantom rynku płyt kartonowo-gipsowych, choć przyszli konkurenci odradzali mu wejście w ten segment produkcji. Nowa fabryka ma ruszyć w maju 2003 roku.
Na zakończonych niedawno Targach Budowlanych Budma w Poznaniu doszło do indywidualnych spotkań między Atlasem a największymi producentami płyt kartonowo-gipsowych w Polsce. Przedstawiciele polskiej firmy rozmawiali z Rigipsem, Knaufem i Lafarge Nida Gips. Temat był tylko jeden: budowa przez Atlasa fabryki płyt kartonowo-gipsowych, której uruchomienie ma nastąpić w maju 2003 r.
Szefowie Grupy Atlas na razie nie ujawniają wartości przedsięwzięcia ani planowanej wielkości produkcji. Dla łódzkiej spółki taka inwestycja to wkroczenie w nowy obszar działalności.
— Inwestycje w segment gipsowy rozpoczęliśmy w 1998 r., wprowadzając na rynek białą gładź szpachlową Gipsar. Naturalną konsekwencją tego kroku jest poszerzenie gamy naszych produktów gipsowych — tym razem o płyty kartonowo-gipsowe. Nasi klienci oczekują od nas pełnej i spójnej oferty tego typu produktów dla budownictwa — mówi Aleksandra Paprocka, rzecznik prasowy Atlasa.
Tymczasem okazuje się, że przyszłych rywali Atlasa w tym segmencie rynku bardzo niepokoją zamiary polskiego producenta, które de facto oznaczają wypowiedzenie wojny o i tak już bardzo ciasny rynek.
— Podczas spotkań odradzano nam angażowanie się w produkcje płyt kartonowo-gipsowych. Nasi rynkowi partnerzy podkreślali, że moce produkcyjne już funkcjonujących na polskim rynku zakładów przekraczają dwukrotnie wielkość krajowego rynku — mówi Aleksandra Paprocka.
Roman Przybył, prezes Lafarge Nida Gips, z którego firmą w 2000 r. Atlas kupił w konsorcjum Zakłady Przemysłu Gipsowego Dolina Nidy, twierdzi, że polski partner nie poinformował jeszcze o tym, że już powziął decyzję o budowie fabryki płyt kartonowo-gipsowych, a rozmowy na targach miały jedynie kurtuazyjny charakter.
— Lafarge i Atlas wygrali jako partnerzy przetarg na prywatyzację ZPG Dolina Nidy. Jednocześnie obie firmy pozostały całkowicie niezależne pod względem strategii rozwoju i w konsekwencji zachowały swoje suwerenne prawa do określania zakresu oferowanych produktów — głosi oficjalne oświadczenie LNG.
Wiadomo jednak, że również Lafarge Nida Gips chce rozwijać produkcję w Polsce. W listopadzie ubiegłego roku wbudowano kamień węgielny pod budowę nowej fabryki płyt kartonowo-gipsowych Lafarge Nida Gips w Leszczach. Inwestycja pochłonie 50 mln USD (ponad 200 mln zł). Uruchomienie fabryki przewidziano na trzeci kwartał 2002 r. Lafarge Nida Gips ma obecnie już 35-proc. udział w polskim rynku płyt kartonowo-gipsowych.
Przedstawiciele francuskiego koncernu twierdzą, że obecna produkcja Doliny Nida jest niewystarczająca, aby pokryć jego udział w polskim rynku. Lafarge importuje więc płyty z Niemiec, a to negatywnie wpływa na konkurencyjność sprzedawanych przez niego wyrobów. Fabryka Lafarge w Dolinie Nidy to dopiero początek. LNG ma plany dalszego zwiększenia asortymentu produktów. Przedstawiciele koncernu nie ujawniają jednak szczegółów. Jeżeli import jest dla francuskiej firmy nieopłacalny, to musi nastąpić wzrost produkcji w Polsce. O planach podwojenia w przyszłości zdolności produkcji nowego zakładu Lafarge w Gackach mówiło się już dwa lata temu.
Nie zraża to przedstawicieli Atlasa.
— Uważamy, że każdy znajdzie dla siebie miejsce na rynku. Obecnie zdolności produkcyjne Atlasa są dwukrotnie większe niż wielkość produktów, które sprzedajemy — zapewnia Aleksandra Paprocka.