Spółka będzie nadal wdrażać strategię i kontynuować prowadzone inwestycje. Poczeka na hossę.
Deweloperzy skupiają się ostatnio głównie na tym, jak przetrwać kryzys w branży — jeśli chodzi o mieszkaniówkę — i kryzys finansowy w regionie. Atlas Estates nie jest tu wyjątkiem.
— Gospodarki krajów, w których spółka prowadzi działalność, znalazły się pod niekorzystnym wpływem globalnego kryzysu ekonomicznego. Polska, gdzie znajduje się 65 proc. aktywów, wydaje się jednak być najbardziej odporna na te zawirowania — komentuje Quentin Spicer, przewodniczą- cy rady dyrektorów Atlas Estates.
Sądzi, że gdy na rynek powróci koniunktura, spółka będzie dobrze przygotowana do osiągania doskonałych wyników.
Na razie Atlas Estates jest zadowolony z pozyskania w połowie sierpnia około 174 mln zł kredytu na budowę kompleksu mieszkaniowego Platinium Towers w Warszawie. Spółka zapowiada realizację zaplanowanych inwestycji, ale dopiero po zapewnieniu bezpiecznego finansowania.
Atlas Estates spodziewa się, że IV kwartał nie będzie się zasadniczo różniło od III.
— Aczkolwiek czwarty kwartał jest zwykle dobry, jeśli chodzi o segment hotelarski. Obłożenie jest duże m.in. w związku z imprezami świątecznymi. Już w październiku wskaźniki obłożenia były wysokie — mówi Michael Williamson, dyrektor finansowy z Atlas Management Company, która zarządza aktywami Atlas Estates.
Jeszcze nie wiadomo, czy w czwartym kwartale tego roku, czy dopiero w pierwszym kwartale 2009 r. spółka będzie mogła zaksięgować zyski ze sprzedaży miesz- kań w I etapie osiedla Capital Art Apartments, dla któ- rego niedawno otrzymała pozwolenie na oddanie do użytku.