Atmosfera sprzyja osłabieniu złotego

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2002-05-14 00:00

W poniedziałek złoty ponownie poddany został presji werbalnych interwencji. Premier Leszek Miller powiedział, że pozycja polskiej waluty jest zbyt mocna. Do grona interweniujących dołączył również doradca ekonomiczny prezydenta Witold Orłowski. Uważa on, że złoty jest przewartościowany o 10–15 proc. Większość wypowiadających się podkreśla jednak, że osłabienie złotego będzie miało jedynie czasowy charakter.

Ewentualne interwencje NBP będą nie lada gratką dla uczestników rynku, jeśli do nich dojdzie będzie to bowiem dobra okazja do zarobienia paru groszy. O godzinie 15.30 jedno euro wyceniano na 3,69 zł, a jednego dolara na 4,0450 zł. Atmosfera sprzyja spadkowi notowań naszej waluty. Naszym zdaniem, złoty może jeszcze stracić na wartości. Wzrost odchylenia powyżej minus 9 proc. uważamy jednak za okazję do kupowania złotego. Na razie proponujemy jednak kupno dewiz na dołkach.

W Europie podczas poniedziałkowej sesji kurs euro do dolara nieco wzrósł, i po południu znalazł się w okolicach 0,917, podczas gdy rano jeden dolar kosztował 0,913 EUR. Podobnie jak na rynku dolara do jena na niekorzyść waluty amerykańskiej działają spadki indeksów giełdowych na Wall Street. Wiele wskazuje na to, że królewska korona dolara powoli traci blask.