Wczoraj na giełdzie w Amsterdamie zadebiutowała spółka Atrium European Real Estate. To drugi co do wielkości austriacki deweloper, który działał wcześniej — również w Polsce — pod nazwą Meinl European Land.
— Chciałabym sfinalizować przynajmniej jeden zakup portfolio — przyznaje Rachel Lavine, prezes Atrium.
Przez portfolio rozumie kilka nieruchomości nabywanych od jednego właściciela. Interesuje się głównie rynkiem centrów handlowych w Polsce i w Czechach.
— Tutaj rynki powierzchni handlowych wciąż się rozwijają — mówi Rachel Lavine.
Dodaje, że transakcji chciałaby dokonać w ciągu sześciu miesięcy, zanim ceny zaczną rosnąć.
Atrium ma pieniądze na "dużą transakcję". Na koniec marca deweloper miał na rachunkach ponad 1 mld EUR środków pieniężnych i ich ekwiwalentów. Na razie nie ujawnia, ile dokładnie byłby gotów wydać na zakupy. Pytanie tylko, czy będą chętni do sprzedaży.
Według badań firmy doradczej Jones Lang LaSalle, w tym roku wartość transakcji na polskim rynku powierzchni handlowych wyniosła zaledwie 20 mln EUR. W ubiegłym roku było to jedynie 0,5 mld EUR, a w rekordowych latach, czyli 2006- -2007 — między 2 a 2,5 mld EUR.
KSA,BLOOMBERG
Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"

Wczoraj na giełdzie w Amsterdamie zadebiutowała spółka Atrium European Real Estate. To drugi co do wielkości austriacki deweloper, który działał wcześniej — również w Polsce — pod nazwą Meinl European Land.
— Chciałabym sfinalizować przynajmniej jeden zakup portfolio — przyznaje Rachel Lavine, prezes Atrium.
Przez portfolio rozumie kilka nieruchomości nabywanych od jednego właściciela. Interesuje się głównie rynkiem centrów handlowych w Polsce i w Czechach.
— Tutaj rynki powierzchni handlowych wciąż się rozwijają — mówi Rachel Lavine.
Dodaje, że transakcji chciałaby dokonać w ciągu sześciu miesięcy, zanim ceny zaczną rosnąć.
Atrium ma pieniądze na "dużą transakcję". Na koniec marca deweloper miał na rachunkach ponad 1 mld EUR środków pieniężnych i ich ekwiwalentów. Na razie nie ujawnia, ile dokładnie byłby gotów wydać na zakupy. Pytanie tylko, czy będą chętni do sprzedaży.
Według badań firmy doradczej Jones Lang LaSalle, w tym roku wartość transakcji na polskim rynku powierzchni handlowych wyniosła zaledwie 20 mln EUR. W ubiegłym roku było to jedynie 0,5 mld EUR, a w rekordowych latach, czyli 2006- -2007 — między 2 a 2,5 mld EUR.
KSA,BLOOMBERG
Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"
Wczoraj na giełdzie w Amsterdamie zadebiutowała spółka Atrium European Real Estate. To drugi co do wielkości austriacki deweloper, który działał wcześniej — również w Polsce — pod nazwą Meinl European Land.
— Chciałabym sfinalizować przynajmniej jeden zakup portfolio — przyznaje Rachel Lavine, prezes Atrium.
Przez portfolio rozumie kilka nieruchomości nabywanych od jednego właściciela. Interesuje się głównie rynkiem centrów handlowych w Polsce i w Czechach.
— Tutaj rynki powierzchni handlowych wciąż się rozwijają — mówi Rachel Lavine.
Dodaje, że transakcji chciałaby dokonać w ciągu sześciu miesięcy, zanim ceny zaczną rosnąć.
Atrium ma pieniądze na "dużą transakcję". Na koniec marca deweloper miał na rachunkach ponad 1 mld EUR środków pieniężnych i ich ekwiwalentów. Na razie nie ujawnia, ile dokładnie byłby gotów wydać na zakupy. Pytanie tylko, czy będą chętni do sprzedaży.
Według badań firmy doradczej Jones Lang LaSalle, w tym roku wartość transakcji na polskim rynku powierzchni handlowych wyniosła zaledwie 20 mln EUR. W ubiegłym roku było to jedynie 0,5 mld EUR, a w rekordowych latach, czyli 2006- -2007 — między 2 a 2,5 mld EUR.
KSA,BLOOMBERG
Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"
Wczoraj na giełdzie w Amsterdamie zadebiutowała spółka Atrium European Real Estate. To drugi co do wielkości austriacki deweloper, który działał wcześniej — również w Polsce — pod nazwą Meinl European Land.
— Chciałabym sfinalizować przynajmniej jeden zakup portfolio — przyznaje Rachel Lavine, prezes Atrium.
Przez portfolio rozumie kilka nieruchomości nabywanych od jednego właściciela. Interesuje się głównie rynkiem centrów handlowych w Polsce i w Czechach.
— Tutaj rynki powierzchni handlowych wciąż się rozwijają — mówi Rachel Lavine.
Dodaje, że transakcji chciałaby dokonać w ciągu sześciu miesięcy, zanim ceny zaczną rosnąć.
Atrium ma pieniądze na "dużą transakcję". Na koniec marca deweloper miał na rachunkach ponad 1 mld EUR środków pieniężnych i ich ekwiwalentów. Na razie nie ujawnia, ile dokładnie byłby gotów wydać na zakupy. Pytanie tylko, czy będą chętni do sprzedaży.
Według badań firmy doradczej Jones Lang LaSalle, w tym roku wartość transakcji na polskim rynku powierzchni handlowych wyniosła zaledwie 20 mln EUR. W ubiegłym roku było to jedynie 0,5 mld EUR, a w rekordowych latach, czyli 2006- -2007 — między 2 a 2,5 mld EUR.
KSA,BLOOMBERG
Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"
Wczoraj na giełdzie w Amsterdamie zadebiutowała spółka Atrium European Real Estate. To drugi co do wielkości austriacki deweloper, który działał wcześniej — również w Polsce — pod nazwą Meinl European Land.
— Chciałabym sfinalizować przynajmniej jeden zakup portfolio — przyznaje Rachel Lavine, prezes Atrium.
Przez portfolio rozumie kilka nieruchomości nabywanych od jednego właściciela. Interesuje się głównie rynkiem centrów handlowych w Polsce i w Czechach.
— Tutaj rynki powierzchni handlowych wciąż się rozwijają — mówi Rachel Lavine.
Dodaje, że transakcji chciałaby dokonać w ciągu sześciu miesięcy, zanim ceny zaczną rosnąć.
Atrium ma pieniądze na "dużą transakcję". Na koniec marca deweloper miał na rachunkach ponad 1 mld EUR środków pieniężnych i ich ekwiwalentów. Na razie nie ujawnia, ile dokładnie byłby gotów wydać na zakupy. Pytanie tylko, czy będą chętni do sprzedaży.
Według badań firmy doradczej Jones Lang LaSalle, w tym roku wartość transakcji na polskim rynku powierzchni handlowych wyniosła zaledwie 20 mln EUR. W ubiegłym roku było to jedynie 0,5 mld EUR, a w rekordowych latach, czyli 2006- -2007 — między 2 a 2,5 mld EUR.
KSA,BLOOMBERG
Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"