Audioteka wyśle Krzyżaków do Chin

Producent audiobooków staje przed życiową szansą na zdobycie Dalekiego Wschodu. Jego orężem ma być historyczna superprodukcja

Choć największym na świecie rynkiem audiobooków jest USA, to polska Audioteka patrzy w innym kierunku: na Daleki Wschód. Przed krajowym liderem w dziedzinie produkcji i dystrybucji mówionych książek otwiera się szansa, by zaistnieć na gigantycznym chińskim rynku. Wszystko dzięki propozycji, jaką spółka dostała od Instytutu Książki. We współpracy z nim przygotowała superprodukcję „Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza, która ma promować polskie stoiska na rozpoczynających się w przyszłym tygodniu targach książki w Pekinie.

SUPERSŁUCHOWISKO:
Zobacz więcej

SUPERSŁUCHOWISKO:

Chińska wersja „Krzyżaków” zasługuje na miano superprodukcji. W nagraniu audiobooka (jego okładka na zdjęciu) wzięło udział aż 40 chińskich aktorów. Książka ma także własną ścieżkę dźwiękową i efekty specjalne. Całość reżyserował Krzysztof Czeczot, który na początku roku przygotował serial radiowy na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza. ARC

— To najważniejsza impreza tego typu w Chinach. W tym roku Polska jest gościem specjalnym, a przygotowany przez nas specjalnie na to wydarzenie audiobook „Krzyżacy” ma być główną atrakcją polskiego stoiska — mówi Marcin Beme, prezes i największy akcjonariusz Audioteki.

Rynek z potencjałem

Okazja, by wejść na chiński rynek z przytupem, może się szybko nie powtórzyć. Dlatego Audioteka zamierza z niej skorzystać. Przygotowana przez nią wersja „Krzyżaków” zasługuje na miano superprodukcji. W jej nagraniu udział wzięło aż 40 rozpoznawalnych chińskich aktorów. Audiobook będzie miał także własną ścieżkę dźwiękową i efekty specjalne. Spółka liczy, że inwestycja w produkcję szybko się zwróci. — Chiny to największy nieanglojęzyczny rynek na świecie, który ma olbrzymi potencjał, jeśli chodzi o sprzedaż audiobooków — mówi Marcin Beme.

Podkreśla, że o ile sami Chińczycy są gotowi na konsumpcję audiobooków, to dobrej jakości książek mówionych brakuje w Chinach. To sprawia, że „Krzyżacy” mogą być pierwszym tak wysokiej jakości audiobookiem na rynku chińskim. Audioteka będzie sprzedawała słuchowisko przez własną aplikację, która będzie dystrybuowana w największych chińskich sklepach mobilnych, w tym Baidu. Dzięki współpracy z nimi z czasem firma będzie mogła wprowadzić do Chin kolejne produkcje i umożliwi klientom dostęp do swojej bogatej oferty w różnych językach.

— Chińskiemu rynkowi przyglądamy się od dwóch lat. Mamy na miejscu współpracownika, który zbierał dla nas dane o miejscowym rynku książek i budował relacje. Tylko dzięki temu byliśmy w stanie sprostać współpracy z Instytutem Książki — mówi Marcin Beme.

Gdzie nie ma Amazona

Wejście na rynek chiński wpisuje się w strategię rozwoju Audioteki, która zakłada rozwój w państwach nieanglojęzycznych. Na rynku amerykańskim czy brytyjskim głównym graczem jest Amazon i polska firma nie chce stawać z gigantem w szranki w jego mateczniku. Co innego wszędzie tam, gdzie nie mówi się w języku Szekspira. W ubiegłym roku polska firma zdobyła lukratywny kontrakt z niemieckim operatorem komórkowym Mobilcom.

Dało jej to nowy impuls do rozwoju i w znaczący sposób zwiększyło sprzedaż zagraniczną. Marcin Beme liczy, że ten sam scenariusz uda się powtórzyć w Chinach, gdzie amerykański gigant nie jest tak silny jak w USA czy Europie Zachodniej. Audioteka ma pieniądze na rozwój międzynarodowy. W grudniu 2015 r. pozyskała od inwestorów 8 mln zł, którzy za taką kwotę kupili nieco ponad 10 proc. jej akcji. Daje to wycenę spółki na poziomie 75 mln zł.

 

TRZY PYTANIA DO ANTONIEGO ROSZCZUKA, PARTNERA I CZŁONKA ZARZĄDU EUROPA CORP., KTÓRA OD PONAD 30 LAT DZIAŁA W CHINACH

Cesarstwo marketingu

1. Czy polskim przedsiębiorstwom trudno zaistnieć na rynku chińskim?

Tak. Polskie firmy są przyzwyczajone do systemu wsparcia, który oferuje Unia Europejska. Tymczasem w Chinach nie ma dotacji czy pomocy publicznej. O wszystko trzeba walczyć samemu. Chińczycy nie mają żadnych powodów, by ułatwiać u siebie start zagranicznego przedsiębiorstwa. Wewnętrzny rynek jest pełen towarów, w których mogą przebierać. Dlatego trzeba mieć dobry pomysł, jak się przebić. Chiny to cesarstwo marketingu. Bez dobrego wsparcia z tej strony nawet najlepszy produkt nie ma szans na chińskim rynku. W ekspansji nie pomaga także to, że Polska jest postrzegana przez chińskich klientów nijako. O wiele lepszy wizerunek mają na przykład niemieckie produkty, w tym uwielbiane przez Chińczyków niemieckie samochody.

2. Audioteka chcę rozpocząć zdobywanie chińskiego rynku od supersłuchowiska „Krzyżacy”. Czy to dobry pomysł?

To jest świetny pierwszy krok. Za nim jednak muszą iść kolejne. Najważniejszym jest pozyskanie chińskich partnerów, którzy zajmą się dystrybucją. Bez tego ciężko nawet marzyć o sukcesie. Trzeba też mieć kogoś zaufanego na miejscu, kto będzie obserwował rynek, pilnował biznesu i partnerów. Ponieważ audiobooki to sfera wydawnicza, to nie bez znaczenia będzie nawiązanie kontaktów z administracją rządową. W Chinach panuje ostra cenzura i Audioteka będzie musiała sobie z nią poradzić w odpowiedni sposób dobierając repertuar.

3. Chiny słyną z lekkiego podejścia do ochrony własności intelektualnej. Jak można sobie poradzić z tym problemem?

Najlepszym wyjściem jest bliska współpraca z chińskimi partnerami. To jedyny sposób. Jeśli oni nie poradzą sobie w jakimś stopniu z problemem piractwa produktów, które sprzedają, to zagraniczna firma nie ma na to samodzielnie szans. Dlatego też docelowo nie obędzie się bez formalnego i kapitałowego powiązania z chińskimi firmami. Większość zagranicznych firm ma w Chinach joint venture z lokalnymi partnerami i dobrze na tym wychodzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Audioteka wyśle Krzyżaków do Chin