Aukcyjna wyprzedaż płócien

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 26-08-2013, 08:20

W DA Rempex pojawiły się wielkie nazwiska w niższych cenach — wystawa prac już trwa, licytacja 29 sierpnia.

Ostatnie aukcje dzieł tak uznanych malarzy jak Brandt, Ślewiński czy Gerson dowodzą, że inwestycja w sztukę, zwłaszcza drogą, niesie ryzyko, zwłaszcza braku płynności. Najtrudniej jest spieniężyć obrazy wyceniane wysoko — na kilkaset tysięcy złotych. Na najbliższą aukcję w DA Rempex powróci „Martwa naturaz jabłkami” Władysława Ślewińskiego. Dwa lata temu żądano za nią 370 tys. zł, teraz cena wywoławcza wynosi 270 tys. zł. Podobnie jest z monumentalnym dziełem Wojciecha Gersona „Bez ziemi. Pomorzanie wyparci przez Niemców na wyspy Bałtyku”. Przed rokiem wystawione było na sprzedaż za 1,4 mln zł, teraz będzie szukało nowego właściciela od 800 tys. zł. „Zaprzęg” Józefa Brandta pierwotnie usiłowano sprzedać za 290 tys. zł. Teraz licytacja zacznie się, podobnie jak przed rokiem, od 240 tys. zł.

Nie ma szczęścia również płótno Henryka Siemiradzkiego, autora „Rozbitka” — najdrożej sprzedanego obrazu w Polsce.

Jego „Wyłowienie Mojżesza z Nilu” trafi na sprzedaż po raz trzeci w tym roku, a cena z marcowych 350 tys. zł spadła już o 100 tys. zł. Artysta jest bardziej rozchwytywany na zachodzie niż w kraju, ale tam kupują go Rosjanie. W Polsce byłoby im trudniej ze względu na trudności z wywozem. „Wyłowienie Mojżesza z Nilu” jest jedną z najwcześniejszych prac artysty, zostało namalowane w 1864 r. — roku, w którym artysta zostałprzyjęty na petersburską Akademię Sztuk Pięknych. Tańsza o 25 tys. będzie urokliwa akwarela Władysława Skoczylasa prezentowana na Salonie Jesiennym w Paryżu w 1928 r.

— „Motyw z Kazimierza” Jej cena wywoławcza wynosi 75 tys. zł. Z wyższą ceną powróci natomiast „Autoportret” Jacka Malczewskiego. W czerwcu nie znalazł chętnego za 40 tys. zł, teraz cena wywoławcza wzrosła o 15 tys. zł. Po raz pierwszy będzie okazja do licytacji „Pejzażu wiejskiego” Tadeusza Makowskiego.

Artysta większości osób kojarzy się z geometryzującymi postaciami dzieci malowanych w brązach i szarościach. W rzeczywistości jednak od ukończenia studiów do końca życia pozostawał wierny pejzażom i martwym naturom. Wpływ na to miało dwóch artystów: jego nauczyciel na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych — Jan Stanisławski i przyjaciel, u którego mieszkał przez jakiś czas po wyjeździe do Francji, Władysław Ślewiński. Pejzaż będzie licytowany od 170 tys. zł. Usatysfakcjonowani powinni być wielbiciele sztuki współczesnej. Będzie gwasz Jana Tarasina z ceną katalogową 3,8 tys. zł, kompozycja Hilarego Krzysztofiaka, tryptyk Stefana Gierowskiego, reliefy Henryka Stażewskiego z lat 70., kompozycja Tadeusza Dominika i wiele innych prac klasyków II połowy XX w. Jak zwykle na aukcji nie zbraknie rzemiosła. Rempex zwraca szczególną uwagę na srebrny talerz zatytułowany „Śpiący”, który jest efektem współpracy złotnika Franćois Hugo z Pablem Picassem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu