W postępowaniu na rozbudowę szpitala w Łańcucie w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) wpłynęły dwa wnioski: od austriackiego Vamedu i Warbudu z francuskiej grupy Vinci Construction. Wartość inwestycji to 45-60 mln zł.
– Sprawdzimy, czy wnioski spełniają wymagania formalne i zaprosimy firmy do dialogu konkurencyjnego – mówi Krzysztof Przyśliwski, prezes Centrum Medycznego (CM) w Łańcucie.
Zamawiający oczekiwał większego zainteresowania, tym bardziej, że w Żywcu do budowy szpitala w PPP zgłosiło się dziewięciu chętnych, a do budowy specjalistycznego ośrodka radioterapii w tej formule na warszawskim Bródnie ośmiu.
– W ogłoszeniu przewidywaliśmy siedmiu oferentów. Potencjalni partnerzy prywatni nie biorą na siebie ryzyka świadczeń medycznych, a to właśnie one w polskich medycznych projektach PPP są trudne ze względu na krótkie kontakty z Narodowym Funduszem Zdrowia. Może wszyscy czekają na sukces, jakim będzie zamknięcie finansowania żywieckiego PPP. Wówczas branża medycznych projektów w PPP będzie się cieszyć zainteresowaniem – zastanawia się Krzysztof Przyśliwski.
Zachętą w Łańcucie miały być możliwość pobierania pożytków z nieruchomości komercyjnych w innej części miasta, które nie są związane ze szpitalem oraz ewentualne uiszczanie przez partnera publicznego opłaty za dostępność na rzecz inwestora.
– Rozmowy z dwoma inwestorami nie powinny długo trwać. Liczymy, że w tym roku opracujemy specyfikację istotnych warunków zamówienia – mówi prezes CM.
– Dwa wnioski to dobry wynik, tym bardziej, że złożyli je gracze doświadczeni na rynku PPP. Zamawiający postawił jednak wysokie wymagania i dał krótki czas na złożenie dokumentów. Mogło ich być więcej. Z drugiej strony w Żywcu było aż dziewięciu zainteresowanych i jedna oferta, która wciąż nie ma zamknięcia finansowego – mówi Kacper Kozłowski z firmy doradczej Investment Support. [ANP]