Autobusy bez wspomagania

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2019-04-29 22:00

Od jutra przewoźnicy zlikwidują wiele połączeń, a rząd chce dopłacać jedynie do nowych linii

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego przewoźnicy zamykają linie autobusowe
  • Jakie trasy mają szanse na dofinansowanie w myśl projektowanych przepisów
  • Jak planowane rozwiązania oceniają eksperci

Jarosław Kaczyński, prezes PiS, zapowiedział odbudowę połączeń autobusowych i likwidację komunikacyjnych białych plam. Dofinansowanie i rozwój transportu lokalnego są jednym z punktów tzw. piątki Kaczyńskiego. Wdrożenie planu w życie idzie jednak jak po grudzie. Na przełomie kwietnia i maja miała wejść w życie ustawa, przewidująca przekazywanie 800 mln zł rocznie dotacji do deficytowych linii, potocznie nazywana „lex PKS”. Nie trafiła jednak nawet do zaopiniowania przez Radę Ministrów. Początek maja przyniesie natomiast likwidację wielu linii autobusowych. Regularne połączenia zamyka państwowy PKS Gniezno w upadłości. PKS Grodzisk Mazowiecki zawiesza kursy na trasie Mszczonów — Żyrardów. Arriva likwiduje oddział w Kętrzynie, co będzie skutkowało wygaszeniem połączeń na wielu liniach. Lista jest znacznie dłuższa.

AUTOBUSOWY KOREK:
AUTOBUSOWY KOREK:
Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury, prezentował sześciopunktowy harmonogram dotyczący wdrożenia ustawy o dofinansowaniu autobusów. Projekt utknął między 2 i 3 punktem.
Sławomir Kamiński

Tylko nowe linie

Wkrótce może się okazać, że przewoźnicy będą coraz częściej zamykać najbardziej nierentowne linie. Rząd chce bowiem dopłacać jedynie do nowych połączeń. Na posiedzeniu Stałego Komitetu Rady Ministrów (SKRM) ustalono, że do obecnie realizowanych kursów nie będzie dofinansowania. Projektowane regulacje dotyczą rozwiązań mających na celu dofinansowanie nowych linii komunikacyjnych/ przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej, a nie dofinansowywania już istniejących” — napisano w protokole ustaleń z posiedzenia SKRM.

W zmodyfikowanym projekcie zostanie też zdefiniowane pojęcie „nowa linia komunikacyjna”. Eksperci krytycznie oceniają te propozycje.

— Ci, którzy starają się utrzymać komunikację publiczną, sami organizują przewozy, nie dostaną dofinansowania, a ci, co nie zrobili dotychczas nic, by zapewnić transport mieszkańcom, zostaną nagrodzeni dotacją — mówi Bartosz Jakubowski, ekspert Klubu Jagiellońskiego.

Podał przykład powiatu lipnowskiego, który samodzielnie zbudował system komunikacji dla mieszkańców i zgodnie z nowymi propozycjami może nie dostać dotacji.

— Chcielibyśmy otrzymać dofinansowanie na realizowane kursy, ale nawet jeśli nie dostaniemy, będziemy wykonywać usługi dla mieszkańców. Od września uruchomimy też nowe połączenia — mówi Krzysztof Baranowski, starosta Lipna.

Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego, uważa, że niektórzy przewoźnicy mogą nieco zmodyfikować wykonywane przewozy, wydłużając lub skracając kurs, by w ten sposób stworzyć nową linię i zdobyć dotację. Jego zdaniem lepiej byłoby, gdyby projekt przepisów o dofinansowaniu przewozów wszedł szybko w życie i pozwolił utrzymać już działające linie do czasu budowy nowego kompleksowego systemu transportu publicznego. Zapis dotyczący dotowania tylko nowych linii ocenia krytycznie. Podkreśla jednak też, że na posiedzeniu SKRM zaproponowano kilka pozytywnych zmian w projekcie. Jedną z nich jest rezygnacja z przyznawania dopłaty w zależności od kolejności wpływu wniosków i udzielanie dotacji na podstawie analizy potrzeb transportowych. Chwali też Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju oraz Centrum Analiz Strategicznych za zapewnienie dotowanych połączeń dla osób z niepełnosprawnościami i seniorów.

Gdzie kucharek sześć…

Krytycznie natomiast eksperci oceniają propozycje wprowadzenia w ustawie lex PKS kryteriów umożliwiających wojewodom ustalanie wysokości dofinansowania z funduszu autobusowego do tzw. wozokilometra oraz wysokości wkładu własnego organizatorów publicznego transportu zbiorowego. Dotychczas zakładano, że do 2021 r. mogą oni otrzymywać 1 zł dopłaty do wozokilometra, a w kolejnych latach po 80 gr. Trwają jednak też prace nad 12. wersją projektu ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, który przewiduje, że samorządy niższych szczebli będą określać potrzeby przewozowe, a marszałkowie województw będą je optymalizować i określać plany transportowe. W tak szerokim kręgu podmiotów odpowiedzialnych za budowę i finansowanie komunikacji trudno będzie się porozumieć i stworzyć efektywny system lokalnych połączeń.

W protokole z posiedzenia SKRM napisano też, że resort finansów sprzeciwił się zwiększeniu zatrudnienia w administracji obsługującej system dofinansowania. Ministerstwo Infrastruktury ma przeanalizować możliwość realizacji nowych zadań w ramach posiadanych zasobów kadrowych. W projekcie ustawy przewidziano też fundusze na administracyjną obsługę dofinansowania, ale w protokole z posiedzenia SKRM nie ma informacji to tym, czy kwoty zostaną zweryfikowane.