Automatyka przynosi zyski

Agnieszka Smolaga
opublikowano: 2000-07-17 00:00

Automatyka przynosi zyski

Na wzroście rynku korzystają przede wszystkim firmy zagraniczne

NIEZBĘDNE WYDATKI: Jacek Regulski z Honeywell szacuje, że wydatki na automatykę w przemyśle paliwowym i energetycznym w Polsce pochłoną w ciągu nabliższych pięciu lat 280 mln zł. fot. MP

Producentom automatyki przemysłowej nie grozi brak klientów. Jednak polskim firmom trudno jest rywalizować z międzynarodowymi korporacjami. Główną przeszkodą są ceny i to, że nie proponują kompleksowych ofert.

Od kilku lat prawie wszystkie firmy zachodnie specjalizujące się w produkcji inteligentnych paneli operatorskich, komputerów przemysłowych i zaawansowanych systemach transmisji radiowej mają w Polsce swoje przedstawicielstwa. Boom w tej branży nastąpił oczywiście na początku lat 90. W sumie na rynku działa ponad 250 firm. Klienci mogą przebierać w ofertach i stawiać warunki.

Źródła dochodów

Dochody uzyskiwane przez producentów automatyki przemysłowej pochodzą nie tylko z samej sprzedaży rozwiązań, ale także z konserwacji systemów, organizacji szkoleń i wprowadzania nowych bardziej wydajnych urządzeń.

— W najbliższej pięciolatce w samym przemyśle paliwowym i energetycznym polskie przedsiębiorstwa będą zmuszone wydać na automatyzację 280 mln zł — szacuje Jacek Regulski, dyrektor działu automatyki przemysłowej Honeywell.

Zauważa on, że czasami zdarza się, że przedsiębiorstwo ogłaszające przetarg na automatyzację wymaga, aby dostawcą była firma polska. Problem jednak w tym, że rodzime przedsiębiorstwa stawiają na specjalizację. Nie oferują kompleksowych usług, ale poszczególne rozwiązania lub urządzenia. Na dodatek nie mogą zaproponować swoich usług tak tanio jak duże firmy, które oferują wysokie rabaty klientom deklarującym zmianę posiadanych systemów na nowe.

Wśród przedstawicieli branży krążą nawet opinie, że niektórzy producenci oferują zniżki graniczące z dumpingiem, byle tylko zdobyć nowego klienta lub zaistnieć w branży. Krajowi producenci automatyki przemysłowej skarżą się także na problemy związane ze zmianami przepisów podatkowo-finansowych i kłopoty z windykacją należności od kontrahentów mających kłopoty z płynnością. Kolejnym utrudnieniem jest to, że inwestorzy zagraniczni preferują zwykle dostawców ze swoich macierzystych krajów. Natomiast wszystkie firmy branży mają ten sam problem: wprowadzenie nowoczesnych rozwiązań do produkcji oznacza zwykle konieczność redukcji zatrudnienia. Nie budzi to oczywiście entuzjazmu pracowników i związków zawodowych.

Połączenie sił

— Dziwi mnie to, że polskie przedsiębiorstwa nie starają się połączyć sił tak jak zachodnie przedstawicielstwa, aby stać się mocniejszymi i bardziej konkurencyjnymi — komentuje Lech Tylicki z firmy Emerson.

Większość światowych firm zdecydowała się na stworzenie grup zrzeszających pod jednym szyldem kilku producentów automatyki przemysłowej.

— W Polsce poszliśmy dalej, umiejscowiliśmy w jednym budynku wszystkie reprezentujące Emersona firmy, aby ułatwić dotarcie do poszczególnych marek produktów — podkreśla Lech Tylicki.