Autopoprawka do projektu budżetu najpóźniej w środę

PAP
opublikowano: 28-11-2008, 15:41

Autopoprawkę do projektu ustawy budżetowej na 2009 r. rząd będzie musiał zgłosić najpóźniej podczas drugiego czytania ustawy w Sejmie, czyli w następną środę - wynika z regulaminu Sejmu.

Z art. 36 ust. 4 ustawy budżetowej wynika, że wnioskodawca może złożyć poprawkę do zgłoszonego przez siebie projektu do czasu zakończenia drugiego czytania. Zgodnie ze zmienionym harmonogramem prac nad projektem ustawy budżetowej na 2009 r., drugie czytanie zaplanowano na przyszłą środę.

Scenariusz ten potwierdził szef klubu PO poseł Zbigniew Chlebowski na antenie Programu I Polskiego Radia.

"W przyszłą środę w sejmie jest drugie czytanie budżetu i z pewnością w drugim czytaniu pojawi się poprawka rządowa. Z pewnością będą skorygowane - rozmawiałem z ministrem finansów - niektóre założenia makroekonomiczne, zwłaszcza wzrost produktu krajowego brutto. Będzie to wymagało redukcji wydatków publicznych. Jesteśmy zgodni, że nie wolno ruszać deficytu. Niski deficyt jest wielkim osiągnięciem w obliczu tego światowego kryzysu" - powiedział Chlebowski.

Ponieważ rządowa autopoprawka do ustawy musi zostać wcześniej przyjęta przez rząd, Rada Ministrów będzie musiała się nią zająć na najbliższym, wtorkowym posiedzeniu. Jak dowiedziała się PAP w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, na razie autopoprawki do ustawy budżetowej nie ma w porządku posiedzenia.

Według harmonogramu prac nad budżetem 4 grudnia sejmowa Komisja Finansów Publicznych rozpatrzy poprawki zgłoszone podczas drugiego czytania. W piątek 5 grudnia ma dojść do trzeciego czytania (głosowania) ustawy. Na ten dzień zostanie zwołane kolejne posiedzenie Sejmu, gdyż dwa czytania ustawy budżetowej nie mogą się odbywać na jednym posiedzeniu.

9 grudnia ustawa budżetowa zostanie przedłożona do Senatu.

Zgodnie z Konstytucją, izba wyższa parlamentu będzie miała czas na rozpatrzenie ustawy do 29 grudnia. 5 stycznia 2009 r. sejmowa Komisja Finansów Publicznych zajmie się ewentualnymi senackimi poprawkami do ustawy budżetowej, a 9 stycznia sprawozdanie komisji trafi pod obrady Sejmu. Na ten dzień zaplanowano także głosowania senackich poprawek. 13 stycznia ustawa powinna zostać przedłożona do podpisu prezydenta.

W ubiegłym tygodniu minister finansów Jacek Rostowski potwierdził, że resort zastanawia się nad zmianą prognoz makroekonomicznych na przyszły rok, ale musi mieć pewność, że będą one do zrealizowania.

Przyjęty przez rząd projekt ustawy budżetowej zakłada wzrost PKB o 4,8 proc. Prognozy rynku są znacznie niższe, a NBP sądzi, że PKB wzrośnie o 2,8 proc. Minister finansów zapowiedział wcześniej, że mimo kryzysu nie ma mowy o zwiększeniu zakładanego deficytu na 2009 rok.

MF zakłada, że dochody budżetu państwa w 2009 r. wyniosą ponad 303,5 mld zł, a wydatki ok. 321,7 mld zł. Deficyt określono na poziomie 18,2 mld zł. Projekt przewiduje ponadto, że inflacja w przyszłym roku ukształtuje się na poziomie 2,9 proc.

Zbigniew Chlebowski powiedział w piątek, że jego zdaniem realna jest obniżka prognozy wzrostu PKB o 1 proc. "Sądzę, że obniżka o 1 proc. wobec zakładanego 4,8 proc. wzrostu będzie możliwa. (...) Ambitne, ale realne stawianie pewnych założeń stwarza, czy wymusza, większą dyscyplinę finansową" - uważa.

Poseł dodał także, że 1 proc. PKB to w granicach 3-4 mld zł mniej wpływów do budżetu, a rząd będzie szukał oszczędności w budżecie po stronie wydatków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane