Autostrada do Warszawy potaniała o połowę

opublikowano: 2009-08-17 06:37

Szarża firm chińskich i irlandzkich w przetargu na kluczowy fragment trasy A2. W kasie drogowej dyrekcji zostanie aż 2,7 mld zł. Jeśli konkurs nie skończy w sądzie.

Kiedy kilka lat temu Polacy tłumnie wyjeżdżali do pracy na irlandzkich budowach, przedstawiciele polskich rządów jeździli do Chin, prosząc, by budowlańcy z Państwa Środka przybyli zbudować nam autostrady. I nikt nie przypuszczał, że na polskie budowy szturm przypuszczą i Chińczycy, i Irlandczycy, którzy zechcą zbudować nam autostrady niemal za bezcen.

None
None

Gigaoszczędności

Przykładem determinacji chińskich i irlandzkich firm w walce o możliwość budowy polskich dróg jest przetarg na autostradę A2 Stryków — Konotopa, która ma połączyć Łódź z Warszawą. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) otworzyła oferty na budowę trasy podzielonej na pięć pododcinków.

"Ogólny kosztorys GDDKiA zakładał koszt inwestycji (…) na poziomie 5,7 mld zł. Po zsumowaniu ofert na poszczególne odcinki, prognozowany koszt inwestycji to 3 mld zł. Oszczędność zatem może wynieść 2,7 mld zł" — napisała drogowa dyrekcja w komunikacie.

Najdłuższe odcinki zbudują Chińczycy, czyli konsorcjum na czele z China Overseas Engineering Corporation (COVEC).

— Jeden z odcinków liczy 29 km, a drugi 20 km. Na pierwszy zaproponowana cena to 755 mln zł, na drugi 535 mln zł — szacuje Andrzej Olszewski z kancelarii Barylski, Olszewski, Brzozowski, reprezentującej chińskie konsorcjum.

To o wiele taniej od kosztorysu. Na 29-kilometrowy odcinek drogowa dyrekcja miała bowiem przeznaczone 1,79 mld zł, a na 20-kilometrowy — 1,17 mld zł.

Andrzej Olszewski zapewnia jednak, że konsorcjum jest i kadrowo, i sprzętowo przygotowane, by wykonać kontrakt w terminie.

Równie duże przebitki były w ofertach Irlandczyków.

Odcinek najbliżej Warszawy, o długości 7 km zbuduje konsorcjum irlandzkiego SRB Civil Engineering. Zaproponowało 330,6 mln zł, przy kosztorysie 669 mln zł. Ma też niemal w kieszeni kontrakt na 17-kilometrowy odcinek między Łyszkowicami a Nieborowem, przedzielający trasy zdobyte przez Chińczyków. Tu Irlandczycy zaproponowali 706 mln zł, przy kosztorysie dyrekcji na poziomie przekraczającym 1 mld zł.

Irlandczyków w budowie wspierać będą giełdowe PBG i Hydrobudowa.

— Współpracujemy z tym partnerem od dawna i bardzo nam zależało na zdobyciu tego kontraktu. My wykonamy prace ziemne, hydrokanalizacyjne, gazowe, czyli roboty, w których specjalizujemy się od dawna — wymienia Jacek Krzyżaniak, rzecznik PBG.

Firmy wspólnie startują też na autostradzie A4, która ma biec przez Małopolskę i Podkarpacie na Ukrainę.

W walce o A2 dopiął swego także Strabag. Niedawno jego prezes Paweł Antonik zapowiadał w "PB", że mimo megaportfela zamówień, chce mieć kontrakt na przynajmniej jeden odcinek na trasie Stryków — Konotopa. I złożył najniższą ofertę na ponad 17 km, proponując 643,8 mln zł, przy kosztorysie za okrągły miliard złotych.

 

Wrześniowy start

Jeśli przetarg nie zostanie zaskarżony, to we wrześniu można spodziewać się podpisania umów z wykonawcami. Trasa ma być gotowa przed EURO 2012. Oby tylko gwałtownie nie skoczyły ceny materiałów, bo wówczas wykonawcy mogą mieć spore problemy z realizacją inwestycji.

Katarzyna Kapczyńska