Autostrady przyciągają inwestorów

Są już chętni na otwarcie firm przy trasie do Świecka. Ich zapędy hamuje jednak biurokracja.

88 — tyle miejsc pracy, według szacunków Autostrady Wielkopolskiej i poznańskiej Akademii Ekonomicznej, generuje 1 km autostrady. Spółka należąca do Jana Kulczyka szacuje więc, że na oddanym niedawno ponad 100-kilometrowym odcinku trasy A2 Nowy Tomyśl — Świecko powstanie nawet 9 tys. miejsc pracy. Znaczna część to etaty dla osób pracujących przy eksploatacji, ale miejsca pracy mają stworzyć także inwestorzy, których przyciągnie bliskość autostrady.

— Aktywne w poszukiwaniu inwestorów są zwłaszcza gminy Torzym i Słubice — mówi Zofia Kwiatkowska, rzecznik Autostrady Wielkopolskiej. W Torzymiu kończą plan zagospodarowania terenu pod projekt centrum rekreacyjnego Kownaty Park.

— Śpieszymy się, tym bardziej że inwestor zapowiedział przyjazd pod koniec maja, by przedstawić szczegóły — mówi Ryszard Stanulewicz, burmistrz Torzymia. Inwestorem są firmy związane z holenderską grupą United Momentum, działającą na rynku nieruchomości. Na ponad 200 ha zamierzają zbudować hotele, outlet, park rekreacji i domy wypoczynkowe.

— 6 ha gruntów od właścicieli prywatnych kupiła też firmaPort 2000 Marcinkiewicz — dodaje Ryszard Stanulewicz.

Biurokratyczny hamulec

Port 2000 Marcinkiewicz to firma mająca w regionie kilka stacji patronackich i dysponująca największym w Polsce parkingiem dla tirów. Przy węźle Torzym na A2 chce zbudować miejsca obsługi podróżnych, jednak Janusz Marcinkiewicz, jej właściciel, nie chce ujawniać szczegółów, dopóki nie zdobędzie pozwolenia na budowę. Tego zaś raczej szybko się nie spodziewa — administracyjne procedury nie wróżą projektowi szybkiej realizacji. Podobnie jest w Trzcielu. Gminie wprawdzie udało się przekonać Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad do zbudowania miastu obwodnicy, która poprawi komunikację regionu z trasą, ale szybkich inwestycji nie będzie.

— Potencjalni inwestorzy już się zgłaszają. Gmina własnych gruntów nie ma, ale skłonni do sprzedaży są mieszkańcy. Musimy jednak opracować nowy plan zagospodarowania, a to potrwa przynajmniej półtora roku — szacuje Jacek Ignorek, zastępca burmistrza Trzciela.

Terminalowy problem

Łatwo nie jest także w Słubicach.

— Są potencjalni inwestorzy, ale najpierw musimy kupić od skarbu państwa Terminal Odpraw Celnych w Świnoujściu — mówi Tomasz Ciszewicz, burmistrz Słubic.

Dzięki temu na gminnych terenach swoją bazę mogłaby stworzyć kanadyjska firma, dając zatrudnienie 1000 osób. Sprawa nie jest jednak prosta, bo terminalem zainteresowane jest także starostwo powiatowe, a rząd od miesięcy nie jest w stanie rozstrzygnąć, komu go sprzedać. Sytuację dodatkowo skomplikowały zastrzeżenia drogowej dyrekcji dotyczące przepustowości terminalu dla aut i dawnego świnoujskiego przejścia granicznego. Włodzimierz Karpiński, sekretarz stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji, napisał w marcu 2012 r., w odpowiedzi na interpelację poselską, że żadne działania dotyczące sprzedaży majątku w Świecku nie będą kontynuowane, póki nie zostaną podjęte działania zmierzające do „zapewnienia bezpieczeństwa drogowego i przepustowości na byłym przejściu granicznym w Świecku”. (...) Warto dodać, iż kontrola prowadzona w zakresie gospodarowania mieniem terminalu towarowych odpraw celnych wykazała również wiele uchybień związanych z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych. W tej sprawie przygotowane są wnioski do rzecznika dyscypliny finansów publicznych” — napisał wiceminister w odpowiedzi na interpelację.

Wspólna promocja

Będziemy rozszerzać zakres działalności i promować wśród inwestorów tereny inwestycyjne wzdłuż budowanej autostrady A1 Toruń — Łódź. Będziemy także współpracować ze Stowarzyszeniem A2 przy promocji terenów przy niedawno otwartym odcinku do Świecka — mówi Andrzej Stanuch, szef Stowarzyszenia A1 i burmistrz Pelplina.

Promocja jest ważna, ale najpierw gmina powinna przygotować tereny. Dobrym przykładem jest Brześć Kujawski, który już pozyskuje partnerów, choć budowa autostrady idzie jak po grudzie.

— Raben już kupił od nas 10 ha, a w sumie mamy do zaoferowania 500 ha — przyznaje Wojciech Zawidzki, wiceszef Stowarzyszenia A1 i burmistrz Brześcia Kujawskiego. Obydwa stowarzyszenia — A1 i A2 — powstały po to, by dbać o interesy gmin podczas budowy i eksploatacji szybkich tras.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Autostrady przyciągają inwestorów