Firmy branży farmaceutycznej nie przestają zadziwiać inwestorów. Po ogłoszeniu planów przejęcia Aventisu przez mniejszego konkurenta – Sanofi, dużym optymizmem wykazała się druga pod względem wielkości producent w Europie — AstraZeneca.
W czwartek Igor Landau, prezes Aventisu, powiedział że nawet gdyby oferta Sanofi (warta 46,5 mld EUR) była wyższa o 40-50 proc., to i tak miałaby małe szanse powodzenia. Zapewnił też, że spółka użyje wszelkich sił i środków, by Sanofi poniósł klęskę, wykluczając tylko możliwość złożenia oferty przeciwnej. W czwartek akcje Aventisu drożały 0,6 proc., zaś Sanofi tracił około 0,2 proc.
Kiepskie wyniki za 2003 r. nie zmniejszyły optymizmu wśród menedżerów angielsko-szwedzkiego koncernu AstraZeneca. Sir Tom McKillop, dyrektor wykonawczy, obwieścił wejście spółki w „erę silnego wzrostu sprzedaży i zyskowności”. Tymczasem wyniki za 2003 r. rozczarowują. Zysk brutto spadł o ponad 4 proc., a zysk na akcję o 9 proc., do 1,78 USD. Inwestorzy nie podzielają tego optymizmu. Na giełdach w Londynie i Sztokholmie akcje AstraZeneca staniały o ponad 2 proc.