W ubiegłym tygodniu zarząd Avonu ogłosił, że amerykańska cześć biznesu spółki zostanie przejęta przez Cerberus Capital Management. Inwestor dokapitalizuje spółkę (z informacji „Wall Street Journal” wynika, że za przejęcie amerykańskiego rynku fundusz inwestycyjny zapłaci 435 mln USD). W zamian otrzyma 80 proc. udziałów w wydzielonej części Avonu, a to oznacza, że stanie się jej właścicielem. Tym samym, rynek, na którym firma zaczynała w 1886 roku, stanie się tylko mało znaczącą filią, w dodatku niezależną od spółki-matki.
O planach sprzedaży amerykańskiego rynku Avonu spekulowano już od dawna. Odpowiada on za 15 proc. globalnej sprzedaży spółki. Od dłuższego czasu przynosił jednak spore straty, w przeciwieństwie do rynków w krajach wschodzących.
– Jesteśmy głęboko przekonani o tym, że ta transakcja zmieni kurs spółki – powiedziała Sheri McCoy, obecna CEO Avonu.
Kurs spółki, przynajmniej ten giełdowy, nie wróży jednak najlepiej. Kosmetyczna marka, znana ze sprzedaży "od drzwi do drzwi", traci grunt pod nogami. Od początku roku cena akcji spadła co najmniej o 60 proc. Obecnie wartość jednej wynosi mniej niż 4 USD. Drobni udziałowcy wyliczają też inne problemy. Kwartalne raporty pokazują, że Avon wciąż odnotowuje straty w sprzedaży, a co za tym idzie spadek zysków (od 2011 roku sprzedaż spadła o 25 proc.).

Fot. Bloomberg
Wraz z przejęciem amerykańskiej części Avonu Cerberus Capital Management stanie się znaczącym udziałowcem spółki-matki (16,6 proc. udziałów). Wiadomo już, że zmieni się skład zarządu producenta kosmetyków. Na razie jednak na stanowisku prezesa pozostanie Sheri MacCoy, która dawniej pracowała dla Johnson&Johnson.
Z informacji "Financial Times” wynika, że drobni udziałowcy z Barington Capital Grour i NuOrion Partners domagają się bardziej radykalnych zmian w zarządzie. Wytykają Sheri MacCoy niekompetencję oraz to, że ignoruje e-commerce, co sprawia, że spółka przestaje dorównywać swoim konkurentom.
Dogadanie się z inwestorami to kolejne wyzwanie dla Sheri MacCoy.
Na całym świecie Avon zatrudnia 6 milionów prywatnych konsultantek, które kupują od spółki kosmetyki – a ostatnio też inne produkty, np. drobne gadżety i biżuterię – w promocyjnych cenach, a następnie dostarczają je swoim klientkom na zamówienie. Firma jest obecna w 60 krajach świata.
Jeszcze trzy lata temu Coty oferowało przejęcie Avonu za 10 mld USD. Dziś wartość spółki spadła do 2 mld USD - pisze "FT".