Shanghai Composite zniżkował o ponad 2 proc. po tym, jak niższe od prognoz dane o imporcie do Chin wywołały obawy o zdrowie gospodarki Państwa Środka. Indeksy rynków w Hong Kongu i Sydney zniżkowały około 1 proc., a oazą spokoju okazało się Tokio, które zniżkowało wczoraj, wyłamując się z rosnącego wtedy rynku.
Inwestorów zawiodły informacje o chińskim imporcie. W lipcu wzrósł on o 22,7 proc. r/r po tym jak w czerwcu rósł o ponad 34 proc. To najniższa dynamika od listopada.
Dzisiaj rynki oczekują na decyzje Fed ws. dalszego stymulowania koniunktury gospodarczej. „Obserwujemy zwiększoną nerwowość i realizację zysków przed posiedzeniem Fed” – komentował Tim Schroeders, zarządzający Pengana Capital w Melbourne.