Analitycy studzą optymizm, wskazując na utrzymująca się niepewność odnośnie skuteczności w dłuższym terminie wtorkowej obniżki stóp procentowych przez Ludowy Bank Chin, który w ten sposób chce wesprzeć zamierający rozwój drugiej pod względem wielkości na świecie gospodarki.

Tokijski indeks Nikkei zakończył dzień 3,2-proc. wzrostem. Z kolei chiński wskaźnik Shanghai Composite zyskiwał po godzinie 8.25 polskiego czasu 1,52 proc. choć w trakcie całodniowych wahań rósł nawet 2,6 proc. Byłaby to pierwsza dodatnia zmiana tego indeksu od pięciu sesji, gdyby nie fatalny finisz. Ostatecznie wskaźnik stracił 1,3 proc.
Zwyżka na parkiecie w Hongkongu miała ograniczony charakter, a na koniec przemieniła się w sięgającą 1,1 proc. stratę.
Ze sporego wzrostu mogli cieszyć się natomiast inwestorzy w Seulu, gdzie indeks Kospi wzrósł o 2,57 proc.
