Rosja zakazała eksportu diesla. Kreml zaczyna importować paliwa

ON, PAP
opublikowano: 2026-07-08 20:53

Rosja zakazała eksportu oleju napędowego i rozpocznie import produktów naftowych, próbując opanować narastający kryzys paliwowy. Decyzja Kremla zapadła w obliczu niedoborów paliw i rosnących cen, które są skutkiem ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie oraz infrastrukturę energetyczną.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

- Dzisiaj wprowadziliśmy zakaz eksportu oleju napędowego, co pozwoli na zwiększenie dostaw na rynek wewnętrzny – powiedział Nowak podczas narady rządu z Władimirem Putinem. Władze w Rosji zaznaczają, że zakaz będzie obowiązywał do 31 lipca.

-W lipcu zaczynamy również import produktów naftowych i zwiększamy produkcję paliw o niższej klasie ekologicznej – dodał.

Ukraińskie ataki pogłębiają kryzys paliwowy w Rosji

Słowa te padły w obliczu trwającego w Rosji kryzysu paliwowego, który jest efektem nieustających ukraińskich uderzeń dronami dalekiego i średniego zasięgu na rafinerie naftowe oraz inne obiekty energetyczne w kraju.

W marcu tego roku Kijów zintensyfikował kampanię nalotów, doprowadzając do ostrego niedoboru paliw w całej Rosji. W wyniku ukraińskich nalotów władze w różnych regionach Rosji wprowadziły tymczasowe ograniczenia w sprzedaży paliw na osobę. We wtorek agencja Reutera podała, że ceny paliw w Rosji wzrosły. Co więcej, w wyniku ataków Ukraina zakłóciła rosyjskie szlaki dostawcze na północ od Morza Azowskiego, co przyczyniło się do niedoborów paliwa i przerw w dostawach prądu na anektowanym Krymie.

Kolejne ograniczenia eksportu paliw z Rosji

Środowa decyzja o zakazie eksportu oleju napędowego, to nie jedyny taki krok ze strony władz w Moskwie. W kwietniu tego roku Kreml wprowadził także embargo na eksport benzyny, które ma potrwać do końca lipca. Ponadto na początku czerwca rosyjski rząd ogłosił całkowity zakaz eksportu paliwa lotniczego do 30 listopada.

Z kolei podczas środowego spotkania Władimir Putin przyznał, że ukraińskie uderzenia na sieć energetyczną kraju będą trwały, dodając, że „duże rafinerie naftowe będą stale narażone na zagrożenie”.

Putin proponuje budowę sieci minirafinerii

- Może warto rozważyć możliwość stworzenia rozległej sieci minirafinerii właśnie teraz, w obecnych warunkach? Moglibyśmy dzięki temu zwiększyć podaż na rynku krajowym – dodał prezydent Rosji.

Jeszcze pod koniec czerwca Władimir Putin zaprzeczał, jakoby rosyjski rynek mierzył się z krytycznym niedoborem paliw w wyniku ukraińskich nalotów.

Turcja i Brazylia były największymi importerami rosyjskiego oleju napędowego transportowanego drogą morską w 2025 r. – informowała agencja Reutera, powołując się na dane ze źródeł rynkowych oraz z London Stock Exchange Group (LSEG).