Azjatyckie indeksy dynamicznie poszybowały dziś w górę, z japońskim Nikkei 225 na czele. Tamtejsze wskaźniki zdecydowanie wsparła wiadomość zza Atlantyku. George W. Bush, prezydent USA, powiedział, że jego administracja poważnie rozważa wsparcie finansowe dla producentów aut z Detroit. Gdyby nie te uspokajające wieści, po upadku projektu w Senacie, azjatyckie indeksy na pewno poszłyby w dół (spadek zaufania japońskich przedsiębiorców).
Toyota Motor Corp. poszła w górę o 8,2 proc. na tokijskim parkiecie, a Hyundai Motor Co. urósł o 5,7 proc. na giełdzie w Seulu, po tym, jak prezydent USA zadeklarował walkę o przetrwanie dla GM, Forda oraz Chryslera. Na azjatyckich giełdach całkiem dobrze radziły sobie spółki surowcowe. BHP Billiton, największy na świecie wydobywca m.in. miedzi, poszybował w górę 7,2 proc.
Nikkei 225 wzrósł o 5,2 proc. do 8664,66 pkt. Nie zakończyła się jeszcze sesja w Hong Kongu. O godz. 8:45 indeks Hang Seng rósł o dokładnie 3 proc.