Banco Santander Central Hispano zamierza w przyszłym roku uruchomić w Polsce CC-Bank, który w pierwszym etapie działalności zajmie się udzielaniem kredytów samochodowych, powiedział w wywiadzie dla agencji ISB Pier Antonio Rumignani, dyrektor zarządzający niemieckiego CC-Banku, odpowiedzialny za ten projekt. BSCH oczekuje, że polska inwestycja będzie zyskowna na koniec 2005 roku.
By wejść na polski rynek, BSCH kupił licencję od Bank of America (Polska), formalnie przejmując 100% kapitału i głosów na WZA BoA (Polska). Na początku tego tygodnia Komisja Nadzoru Bankowego zgodziła się, by BSCH objął ponad 75% głosów na WZA BoA (Polska).
„Grupa Santander już od dłuższego czasu była zainteresowana wejściem na rynek polski. W tym celu przejęliśmy Bank of America (Polska)” – powiedział agencji ISB Rumignani.
Santander będzie rozwijał działalność na rynku detalicznym w Polsce poprzez niemiecki CC-Bank, który należy do grupy Santander.
SANTANDER ZACZNIE OD KREDYTÓW SAMOCHODOWYCH
„Na początku będziemy rozwijali działalność detaliczną w segmencie kredytów samochodowych” – powiedział Rumignani.
W tym celu bank będzie zawierał umowy z dealerami w punktach sprzedaży samochodów, co oznacza, że na razie bank nie będzie rozwijał sieci placówek, poza poznańską centralą firmy.
CC-Bank zajmuje się tego typu działalnością w innych krajach Europy Środkowej, w tym w Czechach i na Węgrzech.
CC-Bank ma już spółkę w Polsce, pod nazwą AKB Marketing Services, która ma zmienić nazwę na CC-Bank. „Bank rozpocznie działalność w Polsce tak szybko, jak tylko zmiana nazwy zostanie zarejestrowana; spodziewamy się, że stanie się to na początku przyszłego roku” – powiedział Rumignani.
Na początku CC-Bank będzie zatrudniał w Polsce 55 osób, a kapitał akcyjny będzie wynosił 20 mln USD.
DALSZE ETAPY TO M.IN. UBEZPIECZENIA, WSPÓŁPRACA Z SUPERMARKETAMI
BSCH chce ostrożnie wchodzić na rynek polski. “Jeżeli działalność będzie się szybko rozwijała, będziemy chcieli wejść w inne obszary bankowości, oferując na przykład ubezpieczenia, udzielając innych rodzajów pożyczek, czy współpracując z supermarketami. Jeżeli nie – ograniczymy zaangażowanie w Polsce” – powiedział Rumignani.
„Musimy być pokorni. Rozpoczynamy działalność na rynku, którego nie znamy i który jest inny od rynków, na których jesteśmy, co może oznaczać niespodzianki” – powiedział Rumignani.
BSCH oczekuje, że polska inwestycja będzie zyskowna na koniec 2005 roku.
„Przy rozpoczynaniu nowej działalności oczekujemy zysków po trzech latach, więc w tym wypadku też chcielibyśmy, by bank zaczął przynosić zyski w takim samym okresie, czyli na koniec 2005 roku” – powiedział Rumignani. (ISB)
Magdalena Wierzchowska
mw/tom