Po dobrych majowych danych makroekonomicznych zwiększyło się prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych na czerwcowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP), uważają ekonomiści. Ważnym argumentem przeciwko redukcji wciąż pozostaje jednak niepewność co do kształtu polityki fiskalnej.
Obecnie podstawowa stopa procentowa wynosi 5,50% po pięciu z rzędu obniżkach o 25 pb każda. Z ankiety z początku czerwca wynikało, że większość ekonomistów spodziewała się, że RPP nie zredukuje stóp w czerwcu. Obecnie większość uważa, że taka redukcja jest w tym miesiącu możliwa.
„Zakładaliśmy taki scenariusz, że inflacja będzie niska, że dynamika płac i podaż pieniądza będą w miarę niskie, ale z drugiej strony, że będziemy mieli dobre dane ze sfery realnej. To się materializuje, ale w ten sposób, że inflacja i płace były jeszcze niższe niż oczekiwaliśmy, a produkcja wyższa, oczekujemy także dobrych danych o sprzedaży detalicznej” – powiedział w zeszłym tygodniu Maciej Reluga, ekonomista Banku Zachodniego WBK.
Maj był wyjątkowy pod tym względem, że zarówno dane o inflacji, jak i produkcji przemysłowej i jej cenach były zdecydowanie różne od prognoz rynkowych. Inflacja w maju wzrosła do 0,4% r/r z 0,3% r/r w kwietniu, podczas gdy rynek spodziewał się wzrostu tego wskaźnika do 0,5-0,6% w skali roku. Zdaniem analityków, ale także członków RPP, dane te pokazują, że nie ma obecnie zagrożenia presją inflacyjną.
„Ze względu na inflację utrzymującą się dużo poniżej celu inflacyjnego możliwa, a nawet bardzo prawdopodobna jest obniżka stóp procentowych już w czerwcu” – powiedział Arkadiusz Garbarczyk, ekonomista BRE Banku.
Cel inflacyjny RPP zakłada, że na koniec roku inflacja znajdzie się w przedziale 2,0-4,0%.
Natomiast wysoka dynamika produkcji przemysłowej - 11,7% r/r w maju - i prognozowane przyspieszenie tempa wzrostu PKB w drugim kwartale do prawie 3,0% może dawać RPP przesłanki do wstrzymania się z obniżką stóp w czerwcu. Przeważa jednak opinia, że tak nie będzie.
„Biorąc pod uwagę to, że ostatnio obserwowane oznaki ożywienia są skutkiem słabszego złotego do euro i raczej wzrostu eksportu niż wzrostu popytu krajowego, uważamy, że Rada zdecyduje się obniżyć stopy procentowe o 25 pb. Dodatkowo RPP może wziąć pod uwagę wysoką stopę bezrobocia” – powiedział Marcin Mrowiec, ekonomista Banku Przemysłowo-Handlowego PBK.
Na kończącym się w środek posiedzeniu RPP może w większym stopniu wziąć pod uwagę możliwe dalsze rozluźnienie polityki fiskalnej i niepewność co do przyszłości polityki gospodarczej rządu. Założenia budżetowe przygotowane przez Grzegorza Kołodkę zakładają bowiem faktycznie wzrost deficytu nawet w okolicę 60 mld zł, a nie zapisane w założeniach poziom poniżej 40 mld zł.
„Wydaje się, że ta druga grupa elementów, czyli wyraźniejsze ożywienie w sferze realnej i przede wszystkim duża niepewność ze strony fiskalnej wpłynie na to, aby tych stóp w tym miesiącu nie zmieniać. Wydaje się nam, że w tym miesiącu Rada się wstrzyma ze względu na niepewność co do polityki fiskalnej” – powiedział Reluga.
Nowy koordynator polityki gospodarczej rządu chciał bowiem popytowo ożywiać gospodarkę.
Prawdopodobnie o ewentualnej obniżce zdecyduje głos prezesa NBP Leszka Balcerowicza. „Naszym zdaniem podział głosów w RPP będzie zrównoważony” – powiedział Mrowiec. Wydaje się bowiem pewne, że przeciwko obniżce zagłosuje pięciu „jastrzębich” członków RPP.
ILE OBNIŻEK NA KONIEC ROKU
Z ankiety agencji ISB przeprowadzonej na początku czerwca wynika, że większość analityków spodziewa się, iż na koniec roku podstawowa stopa procentowa może spaść do 4,5-5,0%, a za rok - nawet poniżej 4,0%.
„W lipcu oczekujemy, że Rada nie będzie cięła, a do końca roku będzie możliwa jeszcze tylko jedna obniżka stóp procentowych o 25 pb ze względu na duże prawdopodobieństwo wzrostu deficytu budżetowego” – powiedział Mrowiec.
Natomiast Reluga, który nie spodziewa się obniżki stóp w czerwcu, widzi możliwość dwóch obniżek w III kwartale tego roku.
Jeśli jednak okaże się, że nie uda się przeprowadzić koniecznych reform, RPP może wstrzymać się z kolejnymi obniżkami, a oczekiwania rynków co do dalszych obniżek mogą okazać się nazbyt wygórowane, twierdzi Mrowiec.
TABELA:
Instytucja Stopa repo po VI
BZ WBK 5,50%
BRE Bank 5,25%
Pekao S.A. 5,25%
Deutsche Bank 5,25%
BHW 5,25%
Millennium 5,50%
BNP Paribas 5,25%
PKO BP 5,25%
BPHPBK 5,25%
(ISB)
Przemysław Kuk
pk/tom