ISB: inflacja w X spadła do 1,0-1,2% r/r - analitycy

Marek Druś
opublikowano: 2002-11-12 12:55

Inflacja w październiku spadła do poziomu 1,0-1,2% w ujęciu rocznym z 1,3% we wrześniu głównie dzięki niższym cenom alkoholi, paliw, a także silniejszemu złotemu, uważają analitycy. Ceny żywności były zaś źródłem presji na wzrost cen.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły we wrześniu o 0,3% w ujęciu miesięcznym, kształtując inflację roczną na poziomie 1,3% r/r wobec 1,2% r/r w sierpniu. Ministerstwo Finansów szacuje, że inflacja w październiku wyniosła 1,0%.

„Inflacja spadła w październiku do 1,1% w ujęciu rocznym, głównie za sprawą niższego wzrostu cen żywności, niż się spodziewaliśmy, oraz efektu obniżki akcyzy na wyroby spirytusowe” – powiedział Piotr Bujak, ekonomista Banku Zachodniego WBK.

Również zdaniem Iwony Pugacewicz-Kowalskiej, głównego ekonomisty CA IB, w październiku przeważały zdecydowanie czynniki osłabiające inflację, głównie niższa akcyza na alkohol, obniżka cen połączeń międzynarodowych Telekomunikacji Polskiej SA, mocniejszy złoty, w połączeniu z tańszymi paliwami.

TP SA obniżyła od października opłaty za połączenia międzynarodowe od 13,5% do 42,3% do 29 krajów europejskich, Australii, Kanady i USA.

Nie wszyscy ekonomiści są jednak przekonani, czy paliwa w październiku rzeczywiście staniały.

„Sądzimy, że w październiku w koszyku inflacyjnym rosły zarówno paliwa, jak i ceny żywności. Szacujemy, że wzrost cen żywności wyniósł w tym okresie 1,2%, a paliw 1,5%” – powiedział Wojciech Kuryłek, ekonomista Kredyt Banku. Jego zdaniem w październiku wciąż spadały ceny odzieży i obuwia, co można tłumaczyć wciąż niskim popytem konsumpcyjnym.

Przeważającym, jeśli nie jedynym, czynnikiem, który tworzył w październiku presję inflacyjną była sezonowo wysoka dynamika wzrostu ceny żywności, dwukrotnie wyższa w porównaniu z wrześniem, ale i tak mniejsza niż oczekiwali analitycy sondowani przez ISB.

W drugiej połowie października ceny żywności nie zmieniły się w stosunku do pierwszej, ale wzrosły o 1,0% w ujęciu miesięcznym. Analitycy sondowani przez ISB spodziewali się wzrostu cen żywności w tym okresie rzędu 0,3-0,4% w stosunku do pierwszej połowy miesiąca i 1,3-1,4% m/m.

Niższy od spodziewanego wzrost cen żywności to wynik przede wszystkim utrzymującej się od dłuższego czasu nadpodaży na rynku mięsnym wynikająca m.in. z niskiego popytu odbiorców krajowych i zagranicznych oraz wysokie zbiory zbóż i owoców, które wskazują, że w kolejnych miesiącach będziemy mieli do czynienia z powolnym wzrostem cen żywności, uważają analitycy BIG Banku Gdańskiego, cytowani w raporcie z 8 października.

Warto jednak przypomnieć, że jeszcze kilka tygodni temu, wielu ekonomistów spodziewała się spadku inflacji do nawet 0,8% r/r w październiku.

Obecnie prognozowany spadek wskaźnika inflacji do "jedynie" maksymalnie 1,0% r/r to wynik mniejszego od spodziewanego obniżenia cen alkoholi po obniżce akcyzy o 30% na początku października.

„Zaskoczeniem jest mniejszy niż oczekiwany spadek cen alkoholi i wyrobów tytoniowych. Ceny spadły o 0,9% w skali 15 dni, wobec naszych oczekiwań na poziomie 3,0%. Mniejszy spadek cen alkoholi jest więc przyczyną zmiany naszej prognozy. Oczekujemy wzrostu cen konsumentów w październiku o 0,4% w skali miesiąca oraz 1,2% w skali rocznej” – uważają analitycy Banku Pekao SA, w raporcie dziennym z 8 października.

Ekonomiści tłumaczą w większości mniejszy od zakładanego spadek cen alkoholi podwyższeniem przez sprzedawców detalicznych marż oraz jego rozłożeniem się w czasie.

Niezależnie jednak od skali wpływu obniżki cen alkoholowych w październiku, był on jednorazowy.

W listopadzie zacznie się ponowny wzrost wskaźnika rocznej inflacji. Będzie on jednak powolny i systematyczny.

Zdaniem Arkadiusza Krześniaka, ekonomisty Deutsche Banku, inflacja na koniec roku wzrośnie do poziomu 1,7% r/r. Kuryłek uważa, że wzrośnie ona do 1,4% w grudniu. Ministerstwo Finansów spodziewa się inflacji na poziomie 1,3% na koniec roku.

„Przyśpieszenie dynamiki cen nastąpi dopiero w drugiej połowie przyszłego roku, jednak nie będzie ono zagrażało celowi inflacyjnemu banku centralnego” – zaznaczył Bujak.

Krześniak uważa, że w przyszłym roku inflacja będzie oscylować w przedziale 2,0%-2,5%, a w połowie roku może sięgnąć poziomu 2,9%.

Również zdaniem ekonomistów Kredyt Banku w ciągu najbliższego roku nie należy spodziewać się większego odbicia inflacji.

Prognozują oni, że inflacja na koniec grudnia 2003 roku zwiększy się co prawda do poziomu około 2,4-2,5%, ale średnioroczna inflacja w przyszłym roku wyniesie 1,7%.

„Jedyny czynnik, który może zagrozić stabilizacji inflacji w Polsce, to wzrost ceny ropy naftowej w przypadku wybuchu wojny w Iraku” – podsumował Kuryłek.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) poda dane dotyczące październikowej inflacji w piątek, 15 listopada, o godzinie 16:00.(ISB)

TABELA:

Instytucja inflacja r/r

Kredyt Bank 1,10%

ING BSK 1,20%

PKO BP 1,00%

Pekao SA. 1,20%

BIG BG 1,0%-1,1%

BHW 1,20%

BZ WBK 1,10%

BPH PBK 1,10%

Deutsche Bank 1,10%

CA-IB 1,10%

Średnia 1,10%

MinFin 1,00%

NBP powyżej 1,2%

(ISB)

Karolina Słowikowska, Przemysław Kuk

pk/ks/tom