Wzrost inflacji w marcu do 0,6% r/r jest korzystny dla gospodarki, szczególnie, że nie wiąże się z pojawieniem się presji inflacyjnej, powiedział agencji ISB Janusz Krzyżewski, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP). W kwietniu inflacja może wzrosnąć najwyżej do 0,8%, dodał.
"Dla mnie taki wzrost jest to dobry wynik. Inflacja jest wciąż niska, a to, że trend spadkowy cen, który był dla mnie bardzo niepokojący, został przerwany, ucieszyło mnie. Na szczęście na razie ominęliśmy możliwą deflację" - powiedział ISB Krzyżewski.
Inflacja w marcu wzrosła do 0,6% z rekordowo niskich 0,5% w ujęciu rocznym zanotowanych w
lutym i styczniu. Część analityków spodziewała się krótkotrwałej deflacji wczesną wiosną tego roku.
Jednocześnie nie wiąże on wzrostu inflacji z możliwością wystąpienia silniejszej presji inflacyjnej i nie powinien być jako takie zagrożenie odebrany przez RPP.
"Nie ma zagrożenia presją inflacyjną, jeżeli ceny rosną w tym tempie. (...) Powinniśmy stabilizować ruch cen tak, aby był on skorelowany ze wzrostem PKB" - powiedział także członek RPP.
Analitycy spodziewają się, że na kwietniowym posiedzeniu RPP może znów zdecydować się na obniżkę stóp procentowych o 25 pb, mimo, że już trzykrotnie w tym roku, czyli na każdym swoim posiedzeniu, Rada obniżała stopy. Obecnie główna stopa rynkowa wynosi 6,0%.
Zdaniem Krzyżewskiego inflacja może w kwietniu wzrosnąć, ale na koniec roku może znaleźć się poniżej celu inflacyjnego.
"W kwietniu ze względu na efekt zakupów w czasie świąt, a także ze względu na trzydniowy weekend pod koniec miesiąca wzrost cen może przyspieszyć, ale nie bardziej niż do 0,8%" - powiedział członek RPP.
RPP założyła, że inflacja na koniec roku znajdzie się w przedziale 2,0-4,0%. Krzyżewski już wcześniej wyrażał przekonanie, że wzrost cen może okazać się niższy niż 2,0% w tym roku. (ISB)
Przemysław Kuk
pk/tom