Prezydent Aleksander Kwaśniewski podpisał w środę nowelizację kodeksu pracy, podała kancelaria Prezydenta w komunikacie. Zmiany wejdą w życie trzy miesiące po opublikowaniu w dzienniku ustaw, czyli prawdopodobnie w grudniu.
Głosami SLD, PSL, PO i UP parlament zliberalizował kodeks pracy. Zmiany dotyczą m.in. zwolnień chorobowych, umów zawieranych na czas określony oraz płatności za nadgodziny.
W przypadku zwolnień lekarskich do 6 dni, pierwszy dzień zwolnienia ma być bezpłatny. Zapis ten ma m.in. walczyć z nadużywaniem zwolnień przez pracowników.
Nowelizacja przewiduje też zawieszenie do momentu wejścia do Unii Europejskiej (UE) przepisu o tym, iż trzecia umowa na czas określony automatycznie przedłużana jest na czas nieokreślony.
Istotną zmianą jest również możliwość zatrudnienia pracownika w zastępstwie chorego pracownika oraz na przerywany czas pracy.
Uchwalona ustawa zmniejsza odpłatność za nadgodziny nadliczbowe w dni powszednie do 50%.
Zmiany, które mają ułatwić życie pracodawcom to skrócenie okresu zwolnienia opłacanego przez pracodawcę z 35 do 33 dni, zwolnienie małych firm z obowiązku tworzenia regulaminów pracy i wynagrodzeń oraz wyłączenie ich z ustawy o zwolnieniach grupowych. Ustawa ogranicza też liczbę związkowców chronionych przed zwolnieniami.
Ustawa ma za zadanie m.in. ograniczenie kosztów administracyjnych pracodawców, ograniczenie świadczeń pozapłacowych, ograniczenie świadczeń płacowych (dotyczy np. niższych kosztów nadgodzin), ułatwić zatrudnianie pracowników (poprzez np. bardziej elastyczne zawieranie umów na czas określony) oraz ułatwić zwolnienia pracowników w niektórych przypadkach (ograniczenie stosowania ustawy o zwolnieniach grupowych w małych firmach).
Projekt nowelizacji kodeksu pracy nie uzyskał poparcia głównych związków zawodowych w Komisji Trójstronnej, które wyraziły sprzeciw wobec większości proponowanych zmian.
Bezrobocie w czerwcu wyniosło 17,3%.