Analitycy przewidują 5-10-procentowy spadek rynku sprzedaży leków w 2002 roku z powodu spowolnienia gospodarczego, wprowadzanych przez resort zdrowia cięć w refundacji leków, jak również tegorocznych opóźnień związanych z wprowadzeniem cen urzędowych na leki. Już pierwsze miesiące tego roku wykazują stagnację sprzedaży farmaceutyków, uważają.
"Obawiam się w tym roku spowolnienia sprzedaży leków. Obecnie widoczne jest zagrożenie wolumenowej sprzedaży leków, jak również spadek wartości tej sprzedaży" - powiedział w poniedziałek ISB analityk BM BPH PBK SA Andrzej Łucjan.
"Podczas gdy szacunki dotyczące zeszłego roku wykazują 15-procentowy wzrost rynku sprzedaży farmaceutyków, w tym roku spodziewam się 5-procentowego spadku tego rynku" - dodał.
W 2001 roku wartość rynku sprzedaży leków do aptek wzrosła o ponad 17% do 9,96 mld zł.
Analityk wymienił wśród głównych przyczyn prognozowanego spadku sprzedaży farmaceutyków m.in. spowolnienie gospodarcze oraz planowane przez resort zdrowia zmiany na listach refundacyjnych farmaceutyków, choć nie wiadomo jeszcze dokładnie w jakim stopniu przyczynią się one do tego spadku.
"Zakup farmaceutyków będzie tą sferą, w której konsument będzie w tym roku oszczędzał. Spowolnienie gospodarcze spowoduje zagrożenie dla tego segmentu rynku w 2002 roku " - powiedział ISB Łucjan.
Produkt krajowy brutto wzrósł w ub.r. wyniósł, według wstępnych szacunków GUS, 1,1% wobec 4,0% w 2000 roku. Nominalnie PKB wyniosło ok. 722,3 mld zł. W projekcie budżetu 2002 zapisano wzrost PKB o 1,0% w tym roku.
Według Łucjana już pierwsze dwa miesiące świadczą o stagnacji sprzedaży leków w odniesieniu do analogicznego okresu rok wcześniej. "Dystrybutorzy nie publikowali wyników sprzedaży w styczniu i w lutym tego roku, jednak szacunkowo mówi się o stagnacji" - powiedział.
Według opublikowanych niedawno danych AzyX Polska, wartość leków sprzedanych do aptek wyniosła w styczniu 2002 tyle samo, co w styczniu 2001 roku, czyli 860 mln zł.
Radosław Biadoń, analityk BDM PKO BP spodziewa się nawet głębszego spadku farmaceutyków w tym roku, który może sięgnąć według niego nawet 10%.
"Uważam, że rynek będzie niższy w tym roku i w najgorszym z możliwych scenariuszy może spaść nawet do 10%. Będzie miało na to wpływ spowolnienie, gospodarcze, zmiany na listach refundacyjnych leków, jak również tegoroczne opóźnienia we wprowadzeniu nowych cen urzędowych leków" - powiedział ISB Biadoń.
W miniony czwartek resort zdrowia przesłał producentom leków proponowane zmiany na listach refundacyjnych leków, jednak nie zawierają one nadal informacji o cenach urzędowych leków ani o limitach refundacyjnych dotyczących poszczególnych farmaceutyków.
"Obserwujemy dużo przesunięć na liście. Jednak bez informacji o cenach i limitach nie jesteśmy w stanie powiedzieć, co te zmiany oznaczają dla pacjentów i wyników sprzedaży" - powiedział w czwartek ISB Robert Pachocki, członek zarządu Izby Gospodarczej Farmacja Polska.
"Widać wyraźnie, że resort zdrowia poszukuje znacznej kwoty dążąc do ograniczenia dopłat do leków" - dodał.
Pachocki poinformował, że w Polsce średnio 59% opłat za leki pokrywają pacjenci podczas gdy w krajach UE tylko 40% wydatków na leki leży po stronie pacjentów, a reszta jest refundowana.
"W Polsce, jak widać, te proporcje są odwrócone" - powiedział ISB Pachocki.
Również według Ireny Rej, prezesa Izby Gospodarczej Farmacja Polska, po wprowadzeniu nowych list i limitów refundacyjnych współpłacenie ze strony pacjenta znacznie się zwiększy.
"Limity refundacyjne nie są nam jeszcze znane, a od tego zależy cała sprawa. Prawdopodobnie jednak nowe ceny urzędowe na leki oraz zmiany na listach refundacyjncyh negatywnie wpłyną na wyniki sprzedaży" - powiedziała Rej.
"Resort zdrowia zapowiedział ogłoszenie cen na leki w przyszłym tygodniu, informacja o limitach ma być zaś udostępniona przed 10 kwietnia" - dodała.
Aleksander Nauman, wiceminister zdrowia, podał w połowie lutego tego roku, że jego resort zakończył prace nad listą refundacyjną leków, w wyniku których wprowadzi cięcia wydatków na ten cel, szacowanych dotychczas na 10,5 -11 mld zł, o około 20% czyli 2 mld zł.
Według ministerstwa zdrowia, zeszłoroczny ponad 20% wzrost wydatków na refundację był nieuzasadniony.
Niebawem zmiany na liście mają być zademonstrowane premierowi i Radzie Ministrów. Po ustaleniach w ramach Rady Ministrów skieruje listę i rozporządzenie z tym związane do uzgodnień międzyresortowych. Rozporządzenie zostanie wydane do 10 kwietnia tego roku.
Wcześniej Nauman powiedział ISB, że Ministerstwo Zdrowia może wydać nowe rozporządzenie w sprawie leków refundowanych i ryczałtów już w połowie marca. Wówczas miały być również znane koszty ponoszone przez ministerstwo zdrowia z tytułu refundacji farmaceutyków nie tylko w 2002, ale również w 2003 roku.
Według Naumana, nowa lista leków refundowanych będzie obejmowała stan rejestru leków na koniec 2001 roku, a nie - jak dotychczas - stan na koniec roku 1996.
Gdyby nie było nowo obowiązującej ustawy o cenach i lista refundacyjna pozostałaby w obecnym kształcie, to - według szacunków resortu zdrowia - praktycznie 40% środków finansowych kas chorych byłoby przeznaczane na refundację leków. (ISB)
mor/tom
Monika Romaniuk