Tempo wzrostu gospodarczego w 2002 r. będzie zauważalnie wyższe niż 1,1% w zeszłym roku, czyli na pewno wyższe niż 1,5% - powiedział w wywiadzie dla ISB Bogusław Grabowski, członek Rady Polityki Pieniężnej. Jego zdaniem Polska znajduje się obecnie w dnie spowolnienia gospodarczego i widać już oznaki ożywienia gospodarczego.
"Tempo w 2002 r. będzie wyższe zauważalnie niż w zeszłym roku, czyli na pewno wyższe niż 1,5%, pytanie tylko o ile wyższe" - powiedział Grabowski.
W zeszłym roku wzrost gospodarczy w Polsce wyniósł 1,1%. Ustawa budżetowa zakłada, że wzrost gospodarczy w 2002 roku wyniesie 1%.
Większość analityków uważa, że wzrost gospodarczy może być wyższy niż 1%.
Wiesława Ziółkowska, członek RPP powiedziała w czwartek dziennikarzom, że gdyby wzrost gospodarczy wyniósł w 2002 roku 1,5-2,0% to byłoby to "korzystne". Natomiast inny członek RPP Dariusz Rosati uważa, że możliwe jest osiągnięcie wzrostu gospodarczego nawet powyżej 2%.
"Na pewno znajdujemy się w dnie spowolnienia gospodarczego, ale to dno może być krótsze lub dłuższe" - powiedział także Grabowski.
"Gospodarka sama wyjdzie z tego spowolnienia, bez żadnej pomocy" - dodał.
Grabowski nie przywiązuje dużej wagi na temat ostatnich danych o produkcji przemysłowej i ma wątpliwości, co do ich wartości merytorycznej.
Główny Urząd Statystyczny podał ostatnio, że produkcja przemysłowa wzrosła o 0,4% w ujęciu rok do roku.
"Mamy oznaki ożywienia w postaci wszystkich wskaźników wyprzedzających koniunktury, mamy spadek spadku dynamiki kredytów, przedsiębiorstwa informują o zwiększeniu zamówień" - powiedział Grabowski.
Jednocześnie dodał, że trwałość i wielkość przyspieszenia gospodarczego zależy od programu i postawy rządu.
"Wszystko w rękach rządu. Jeżeli rząd będzie pobudzał popytowo to przyspieszenie będzie mniejsze i mniej trwałe, jeżeli podażowo to będzie to pobudzenie trwalsze i wyraźniejsze" - powiedział Grabowski.
Przemysław Kuk