Była wiceminister kultury Aleksandra Jakubowska zeznała podczas czwartkowej konfrontacji przed sejmową komisją śledczą, że nie wiedziała, iż na spotkaniu w Kancelarii Premiera 22 lipca ub.r. wieczorem będą obecni przedstawiciele Agory.
Konfrontowana z nią wiceprezes Agory Helena Łuczywo powiedziała, że na spotkanie w Kancelarii zaprosił ją Adam Michnik za zgodą premiera.
"Pan premier powiedział panu Michnikowi, że po konfrontacji z Lwem Rywinem będzie rozmowa o autopoprawce do ustawy o rtv, która ma wejść następnego dnia na posiedzenie rządu. Adam Michnik powiedział, że on się na tym nie zna i czy mógłby przyprowadzić mnie. Pan premier wyraził zgodę. Stąd ja się tam znalazłam" - zeznała Łuczywo.
Jak dodała, rozumiała wówczas, że na spotkaniu miała powiedzieć, czy ta autopoprawka jest, czy nie jest, kompromisem z mediami prywatnymi w sprawie zapisów antykoncentracyjnych. Pytana przez Jana Rokitę (PO), czy wiedziała, kto będzie na spotkaniu, odparła: "Nie. Wiedziałam tylko, że mam tam przyjść".Na spotkanie, jak oświadczyła, przybyła przed godz. 20.
Jakubowska zeznała, że do Kancelarii przyjechała - według jej kalendarza - na pewno między 19.30 a 20.00, bo chciała się spotkać wcześniej z Lechem Nikolskim.
Na spotkanie zaprosił ją premier podczas uroczystości w Bibliotece Narodowej. Podczas rozmowy powiedziała premierowi m.in., że minister kultury Waldemar Dąbrowski ma inne zdanie na temat zapisów o ograniczeniu tantiem dla organizacji zarządzających prawami autorskimi i pokrewnymi. Premier miał wówczas powiedzieć, że Dąbrowski będzie go prosił o spotkanie i by Jakubowska przyszła wieczorem ok. 20, aby porozmawiać na ten temat.
Pytana czy wiedziała, kto będzie na spotkaniu, Jakubowska odparła, że wiedziała, iż będą tam Dąbrowski i premier. O tym, że będą tam również przedstawiciele Agory przekonała się - jak zeznała - gdy weszła i zobaczyła wiceprezes Łuczywo.