BA CA: najpierw debiut, a później nowe zakupy

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2003-10-09 00:00

Za pięć dni odbędzie się debiut akcji BA CA na GPW. Szefowie spółki uważają, że cena będzie bliska wyceny walorów w Wiedniu.

Wczoraj zarząd Banku Austria Creditanstalt przedstawił inwestorom prospekt emisyjny. Debiut na GPW zaplanowano na wtorek.

Przedstawiciele BA CA nie chcą mówić o swoich oczekiwaniach dotyczących wyceny akcji.

— Rynek da odpowiedź na to, jak dużo warta jest nasza spółka dla polskich inwestorów. Nie należy się jednak spodziewać dużych różnic między rynkiem polskim a wiedeńskim — mówi Friedrich Kadrnoska, wiceprezes BA CA.

Inwestorzy będą więc mogli liczyć na zysk wynikający głównie z różnic kursowych między euro a złotym oraz z dywidendy. Szefowie BA CA przyznali, że za ten rok chcą wypłacić po 1,02 euro na akcję, czyli tyle samo, co za 2002 r. Podkreślają, że w tym roku zysk netto będzie wyższy od ubiegłorocznego o ponad 10 proc. Oznacza to, że wynik netto może przekroczyć 432,3 mln euro (około 2 mld zł).

Szefowie austriackiej firmy nie ujawnili też wczoraj swoich oczekiwań co do popytu, jakiego spodziewają się w pierwszych dniach notowań. Analitycy szacują, że przekroczy on 100 mln EUR (456 mln zł).

Szefowie BA CA przekonują do strategii rozwoju spółki, która koncentruje się wokół wzmacniania pozycji w Europie Środkowej i Wschodniej.

— Naszym celem do 2006 r. jest osiągnięcie 10-proc. udziału w rynkach wszystkich 11 państw regionu, w których jesteśmy obecni. Niewykluczone, że w ciągu dwóch lat nadarzy się także okazja dokonania kolejnej akwizycji w Polsce. Natomiast nowym rynkiem, który zamierzamy zdobyć, jest Rumunia — mówi Friedrich Kadrnoska.