BAe Systems, największa spółka zbrojeniowa w Europie, prowadzi rozmowy na temat połączenia z Boeingiem lub Lockheedem Martinem — poinformował „Sunday Telegraph”. To kolejni kandydaci po francuskim Thales, którego ofertę BAe niedawno odrzucił.
Spore zmiany szykują się w sektorze zbrojeniowym. BAe Systems, największa europejska spółka zbrojeniowa, zamierza połączyć się z jednym z amerykańskich koncernów: Lockheedem Martinem lub Boeingiem — doniósł brytyjski „Sunday Telegraph”. Według informacji dziennika, spółka przedstawiła już swoje plany brytyjskiemu rządowi. Akcje spółki poszły w górę o 6 proc. na giełdzie w Londynie, do najwyższego poziomu od sześciu miesięcy.
To nie pierwsze podejście BAe do wzmocnienia pozycji na rynku. W ubiegłym tygodniu spółka odrzuciła ofertę fuzji z francuskim rywalem Thales. Gdyby doszło do połączenia obu firm, powstałaby spółka o wartości rynkowej około 7 mld GBP (43,2 mld zł). BAe nie zrezygnował jednak ze starań o pozyskanie partnera do konsolidacji.
— Już dawno zapowiadaliśmy, że jeżeli rynek będzie się konsolidował, to chcemy być częścią tego procesu — mówi rzecznik prasowy BAe.
BAe chce połączyć się z Boeingiem lub Lockheedem, aby zwiększyć swoją obecność na rozwijającym się amerykańskim rynku zbrojeniowym. Wśród potencjalnych partnerów BAe do konsolidacji wymienia się także amerykańską spółkę zbrojeniową General Dynamics.
— BAe notuje wzrost na rynku amerykańskim. Umowa powinna więc być sfinalizowana już wkrótce — mówi anonimowy członek zarządu BAe.
Ewentualne połączenie BAe z Lockheedem Martinem miałoby dodatkowe tło. Oba koncerny produkują bowiem konkurencyjne samoloty wielozadaniowe. Produkowany przez Amerykanów F-16 zwyciężył m.in. w polskim przetargu pozostawiając w pokonanym polu Gripen, produkowany przez BAe i Saab.