Bagsik znowu w centrum afery

Dawid Tokarz
21-08-2008, 00:00

Mamy dowód! To Bogusław Bagsik od początku stał za spółką Digit Serve, podejrzewaną o oszustwa i nielegalną działalność maklerską.

Były szef Art-B

mamił klientów Digit Serve

Mamy dowód! To Bogusław Bagsik od początku stał za spółką Digit Serve, podejrzewaną o oszustwa i nielegalną działalność maklerską.

Odkryliśmy nowe fakty w ujawnionej przez „Puls Biznesu” aferze Digit Serve (DS). Okazuje się, że założycielem spółki, która znalazła się pod lupą prokuratury, jest słynny z afery Art-B Bogusław Bagsik. Dokumenty (dotarliśmy do nich w brytyjskim rejestrze handlowym) nie pozostawiają żadnych wątpliwości.

Bagsik kręci…

Z zapisów wynika, że DS — w sierpniu 2004 r. — powołały do życia dwie osoby: mieszkający od lat w Anglii znajomy jednego z najbardziej znanych polskich aferzystów: Marek Jaworski i sam Bogusław Bagsik. Objęli po połowie w kapitale, wynoszącym zaledwie 1 tys. GBP (ówcześnie — około 6 tys. zł!) i zostali szefami firmy.

Tymczasem kiedy w grudniu 2007 r. pierwszy raz pisaliśmy o aferze DS i tropach prowadzących do Bogusława Bagsika, on sam zapewniał nas, że nie ma z tą spółką nic wspólnego (dalszej rozmowy odmówił). Z Bogusławem Bagsikiem próbowaliśmy się skontaktować i tym razem, ale część jego telefonów okazała się nieaktywna, a wiadomości nagrane na tych działających pozostały bez odzewu.

…wciąż obiecuje…

Udało nam się natomiast skontaktować się z Markiem Jaworskim.

— Nie wiem, co się dzieje w spółce od września 2006 r., kiedy przestałem być jej dyrektorem. To wszystko, co mam do powiedzenia — usłyszeliśmy.

Jego słowom przeczy jednak to, że jeszcze kilka miesięcy temu osobiście zapewniał naszych rozmówców, że DS ureguluje wszystkie swoje długi. Podobne obietnice składał też i — jak wynika z naszych informacji — składa do dziś Bogusław Bagsik. Na obietnicach się jednak kończy.

A chodzi o niemałe kwoty. DS zebrał (poprzez powiązane z nią polskie firmy: Ceng Polska, ECashing i Vinsvin) więcej niż 20 mln zł od ponad stu osób — głównie ze Śląska. Umowy obiecywały im co tydzień wypłatę 1 proc. zysku (52 proc. rocznie) z inwestycji na rynku kontraktów walutowych (tzw. foreksie). I początkowo warunki były dotrzymywane. Od połowy 2007 r. większość klientów nie dostała jednak nic — poza kolejnymi pismami, tłumaczącymi zwłokę w wypłacie pieniędzy i podającymi nowe jej terminy. Większość z nich podpisał Bogusław Bagsik — jako pełnomocnik DS.

Z naszych informacji wynika, że ostatnim podawanym przez niego terminem zwrotu pieniędzy był sierpień 2008 r.

— To dlatego w śledztwie, dotyczącym DS wciąż nie ma żadnych zarzutów. Jeśli ten termin nie zostanie dotrzymany, prokuratura może zdecydować się na ostrzejsze kroki — twierdzi nasz informator, zbliżony do organów ścigania.

…i jest na celowniku

Czy tak się stanie? Chcieliśmy zapytać u źródła, ale prowadzący sprawę prokurator był na urlopie. Wiemy jednak, że — choć w sprawie pojawia się wiele nazwisk — śledczy szczególnie mocno interesują się jednym: byłego szefa Art-B.

Miraże zysków z foreksu

VIII 2004 r.

Bogusław Bagsik ze znajomym Markiem Jaworskim zakładają w Anglii

spółkę Digit Serve (DS) z kapitałem 1 tys. GBP. Obaj zostają też szefami firmy.

XII 2005/

I 2006 r.

DS zaczyna zbieranie w Polsce pieniędzy, mamiąc klientów wizją wysokich zysków (52 proc. rocznie) z rynku forex. Łącznie zbiera ponad 20 mln zł.

VI-VII 2007 r.

Pojawiają się pierwsze problemy z wypłatami „zysków” dla klientów. KNF zawiadamia prokuraturę, że DS działa bez wymaganej licencji maklerskiej.

14 XII 2007 r.

W „PB” ujawniamy sprawę nielegalnej „maklerki” DS i poszlaki, łączące tę spółkę z Bogusławem Bagsikiem. On jakimkolwiek związkom zaprzecza.

XII 2007 r.

— I 2008 r.

W wyniku naszego zainteresowania przestają istnieć strony internetowe DS i związanych z nią spółek. Polskie spółki z „grupy DS” zostają zlikwidowane.

24 I 2008 r.

Ujawniamy w „PB”, że DS nie zwraca klientom wpłaconych pieniędzy. Pokazujemy też kolejne tropy, prowadzące w tej sprawie do byłego szefa Art-B.

V 2008 r.

DS zostaje zlikwidowany, a akta spółki trafiają na Brytyjskie Wyspy Dziewicze. Mimo to Bogusław Bagsik nadal obiecuje klientom zwrot pieniędzy.

Trwa zacieranie śladów

Digit Serve i współpracujące z nią polskie firmy zostały zlikwidowane. To utrudni pracę prokuraturze, której śledztwo się ślimaczy.

Nasze teksty, w których opisaliśmy aferę Digit Serve (DS), sprawiły, że śledztwo w tej sprawie znacznie się rozrosło.

— Jest prowadzone nie tylko w sprawie nielegalnej działalności maklerskiej, ale też oszustwa wielkich rozmiarów na szkodę klientów firmy. Zabezpieczyliśmy bardzo dużo dokumentów, wciąż przesłuchujemy klientów. Musimy oszacować stratę, jaką ponieśli, i ustalić, co się stało z wpłaconymi pieniędzmi. Czeka nas dużo pracy, a to oznacza, że śledztwo nie skończy się szybko — mówi Katarzyna Szeska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Nie można więc liczyć na takie tempo, jak w śledztwie w sprawie Interbroka — innej spółki z rynku forex, która upadła z hukiem. Tam od wybuchu afery do aktu oskarżenia przeciw trzem właścicielom minął rok i trzy miesiące. W przypadku DS śledztwo trwa już rok.

Takie tempo prac prokuratury może utrudnić dojście do prawdy. Tym bardziej że — jak ustaliliśmy — od kiedy „PB” zaczął się interesować sprawą, najpierw zlikwidowane zostały polskie spółki zbierające pieniądze dla DS, czyli Ceng Polska i ECashing (likwidatorem obu został były prezes Zakładów Futrzarskich Kurów 1, których szefem był też Bagsik, a właścicielem — jego przyjaciel Wiesław Peciak), a w maju 2008 r. rozwiązana została także DS.

Tymczasem, co wynika z brytyjskiego rejestru handlowego, jej udziałowcem i dyrektorem została Albourne Corp Elan Corporate Service Ltd. — spółka posiadająca jedynie adres w postaci skrzynki pocztowej na Brytyjskich Wysp Dziewiczych. Sam Bogusław Bagsik zaś (choć nie ma o tym wzmianki w rejestrze) prawdopodobnie przestał być szefem DS.

— Brytyjskie Wyspy Dziewicze to raj podatkowy i księgowy, z którego nie uda się prokuraturze wyciągnąć dokumentów. I taki zapewne był cel całej zmiany w DS — twierdzi nasz informator.

Dawid

Tokarz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Bagsik znowu w centrum afery