Bałagan w ewidencji czasu pracy

opublikowano: 04-05-2015, 00:00

Nieprawidłowości związane z czasem pracy firmy tłumaczą skomplikowanymi przepisami i… zatorami płatniczymi.

Dążenie do obniżenia kosztów działalności, przez zmniejszanie i utrzymanie niskiego zatrudnienia oraz nastawienie na zysk, a także świadome naruszanie przepisów są głównymi od kilku lat przyczynami nieprawidłowości w stosowaniu regulacji normujących czas pracy — podkreśla Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) w najnowszym raporcie na ten temat. Z kontroli prowadzonych w dwóch ostatnich latach wynika, że ta tendencja występuje i w małych, i dużych zakładach.

Nie takie grafiki

W latach 2013-14 przeprowadzono 2865 takich kontroli w zakładach różnych branż, u 2837 pracodawców zatrudniających łącznie prawie 301 tys. pracowników. Inspektorzy pracy mieli najczęściej zastrzeżenia do ustaleń wewnątrzzakładowych systemów i rozkładów czasu pracy, a także przyjętych długości okresów rozliczeniowych. Tego rodzaju uchybienia stwierdzano u ponad połowy skontrolowanych pracodawców.

— Są to uchybienia formalne, ale mają wpływ np. na naliczanie i wypłatę świadczeń należnych pracownikom — zauważa Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy Głównego Inspektora Pracy. Niepokojące według PIP są niemal równie częste naruszenia w rozliczaniu czasu pracy, od których bezpośrednio zależy wysokość należności dla pracowników. Chodzi o niewywiązywanie się (wcale lub niewłaściwe) z obowiązku prowadzenia ewidencji czasu pracy. W ocenie inspektorów, badani przedsiębiorcy lekceważą ten wymóg albo wręcz celowo nie rejestrują przepracowanego czasu, aby uniknąć dodatkowych kosztów, takich jak wypłata za pracę w godzinach nadliczbowych czy wyższe składki na ubezpieczenia społeczne.

Na zewnątrz nie lepiej

— W małych firmach, które nie posiadają służb kadrowych, pracodawcy tłumaczą, że przepisy dotyczące ewidencjonowania czasu pracy są skomplikowane. Z tego powodu niekiedy rezygnowali z prowadzenia ewidencji lub zlecali ją odrębnym podmiotom, najczęściej biurom rachunkowym. Te sporządzały karty ewidencji czasu pracy na podstawie uzyskanych od pracodawców list obecności, z podpisami pracowników potwierdzającymi jedynie fakt przyjścia do pracy, bez odnotowywania, jak długo ją świadczyli — mówi Danuta Rutkowska.

PIP potwierdza, że niewystarczająca znajomość przepisów jest istotną przyczyną naruszeń w małych zakładach. Jednocześnie przyznaje, że nieprawidłowa interpretacja prawa może wynikać z niejednoznacznych regulacji, których stosowanie często wymaga posiłkowania się orzecznictwem Sądu Najwyższego. Dotyczy to np. zaliczania do czasu pracy tzw. szkoleń zawodowych — poza szkoleniami bhp, czy czasu podróży służbowej. Problemu nie zawsze rozwiązuje powierzenie spraw pracowniczych firmom zewnętrznym, bo ich głównym zadaniem jest prowadzenie spraw księgowo- -rachunkowych podmiotów gospodarczych, a kadry i płace to usługa dodatkowa. Inaczej inspekcja postrzega źródła nieprawidłowości w dużych oraz średnich zakładach. Wskazuje na niewłaściwe przygotowanie niższej kadry kierowniczej. Zastrzeżenia ma też do działań pracowników wyższego szczebla, zobowiązanych do stałego nadzoru nad prawidłowością sporządzanej dokumentacji.

Pracodawcy się bronią

Pracodawcy tłumaczą uchybienia czynnikami od nich niezależnymi, które utrudniają przestrzeganie prawa i jednocześnie, ich zdaniem, zwalniają z odpowiedzialności za naruszenia. Mówią o złej kondycji finansowej zakładów w związku z niewywiązywaniem się kontrahentów z umów handlowych i wydłużonych terminach płatności. Ponadto o wysokich kosztach zatrudnienia, niejasności i nieracjonalności przepisów, nakładających zbyt dużo obowiązków, zwiększających biurokrację i koszty. Inspekcja pracy odpowiada na to, że prowadzenie działalności przy zmniejszonej obsadzie oznacza pozbawienie pracowników odpowiedniego odpoczynku, pracę ponad ustawowe limity tygodniowe i roczne oraz często „po godzinach”.

— Czas pracy pracownika nie może naruszać norm określonych w przepisach — podkreśla Danuta Rutkowska. Od tego zależy kondycja psychofizyczna zatrudnionych, a w konsekwencji ich bezpieczeństwo. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu