- Kiedyś bankruci strzelali sobie w głowę, bo nie potrafili wytrzymać psychicznie negatywnej opinii środowiska – mówi były szef NBP w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”.
I natychmiast zastrzega.
- Tego nie zalecam, ale jakiś ostracyzm za szczególną nieodpowiedzialność
jest potrzebny – dodaje Leszek Balcerowicz.