POZNAŃ (Reuters) - Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz widzi szansę na wejście Polski do strefy euro już w 2006 roku, jeżeli udałoby się skrócić nasz pobyt w systemie ERM-2.
Polska wchodzi do Unii Europejskiej w połowie 2004 roku. Zanim złotego zastąpi wspólna waluta europejska, nasz kraj powinien spędzić dwa lata w poczekalni, czyli systemie ERM-2, w którym złoty byłby powiązany z euro i mógłby wahać się tylko w ograniczonym zakresie.
Rynek oczekuje, że Polska może przyjąć euro w okolicach 2008 roku, pomimo, że i NBP i Ministerstwo Finansów chciałyby wstąpienia do strefy euro o rok wcześniej.
"Jeśli wstąpimy (do Unii Europejskiej) tak jak to się zapowiada w połowie 2004, to wtedy (na przyjęcie euro) wypada 2007 rok. Jeśli dałoby się pewne procesy decyzyjne skrócić byłby to 2006 rok" - powiedział dziennikarzom Balcerowicz.
"Było tak w przypadku Irlandii - okres przejściowy trwał 16 miesięcy" - dodał.
Europejski Bank Centralny poinformował, że sprawdza czy system ERM-2 jest korzystny dla szybko rozwijających się krajów Europy centralnej.
((Autor: Sebastian Szczęsny; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: [email protected]))