- Trzeba się po prostu zorganizować. Jest internet, dzięki któremu można wysłać milion podpisów pod protestem. W dojrzałych demokracjach strajkują nie tylko górnicy. Niech inni, zwłaszcza młodzi, mając taką informację, powiedzą „nie” - powiedział Faktowi Balcerowicz. - W przypadku OFE rząd PO-PSL, popierany niestety przez większość opozycji, proponuje tak naprawdę odebranie ludziom pieniędzy. To nie OFE się odbiera pieniądze, tylko ludziom, i powinny być masowe protesty przeciwko takiemu wywłaszczeniu. Jeśli będą masowe protesty, to rządzący się wycofają - dodał były prezes NBP, wicepremier i minister finansów.
Balcerowicz podkreślił, że nie jest zwolennikiem OFE "jako określonych funduszy”, ale tego, aby ludzie nie byli zależni od ZUS. Sprzeciwił się stanowisku, według którego alternatywą do przejęcia obligacji skarbowych od OFE jest podwyższenie podatków, uzasadnianego brakiem możliwości obniżenia wydatków państwa. Stanowisko takie przedstawił minister finansów Jacek Rostowski.

- Gdyby nie dało się ograniczyć wydatków, to Polska zmierzałaby w kierunku greckiego scenariusza. Oczywiście, że da się ograniczyć wydatki – powiedział.
Balcerowicz podkreślił, że „w żywym demokratycznym społeczeństwie ludzie nie czekają na wybory, nie dają się ogłupić, tylko działają”.
- Wtedy demokracja przynosi bardzo dobre rezultaty – dodał.